Reklama

Blindspot

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 45
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

„Blindspot”: Recenzja 1. i 2. odcinka

W ciągu niespełna dwóch miesięcy Jaimie Alexander i Sullivan Stapleton podbili serca fanów seriali sensacyjnych za oceanem. „Blindspot: Mapa zbrodni” był pierwszym serialem z jesiennych nowości, który otrzymał zamówienie na 2. sezon. Od 12 listopada możemy oglądać przygody Jane Doe na antenie Canal+. Czy warto obejrzeć ten serial?

Odcinek 1: "Woe Has Joined"/Odcinek 2: “Taylor Shaw"

Reklama

Akcja serialu rozpoczyna się w momencie, kiedy na środku Times Square agenci FBI odkrywają torbę, w której znajduje się... naga kobieta. Jane Doe nie wie, kim jest, co się jej przytrafiło i jak znalazła się w centrum Nowego Jorku. Jej ciało w całości jest pokryte tatuażami, a na plecach widnieje imię i nazwisko agenta FBI Kurta Wellera.

Jak się później okazuje amnezja bohaterki jest wywołana przez narkotyk, a jej tatuaże są wskazówkami, które mogą pomóc w rozwiązaniu wielu spraw kryminalnych. Rozwiązanie zagadki jednego tatuażu, odblokowuje kolejną zagadkę.

Pierwszy odcinek spełnia wszystkie zadania, jakie powinien spełnić dobrze zrealizowany pilot - przedstawia bohaterów i zarys historii, nie zdradzając od razu wszystkich szczegółów i zachęca do obejrzenia kolejnych rozdziałów opowieści. Twórcom z sukcesem udaje się połączyć zagadkę kryminalną (ekipa FBI z Jane i Kurtem na czele udaremnia atak terrorystyczny) z przedstawieniem świata i postaci.

Jedną z najlepszych scen z pierwszego odcinka jest scena, w której Jane, podczas sesji z terapeutą, odkrywa, czy woli kawę czy herbatę. W drugim - rozmowa bohaterki z Kurtem o tym, czy wydarzenia z przeszłości na zawsze kształtują życie człowieka.

W pamięć najbardziej zapadają właśnie takie krótkie momenty. Twórcy kładą również mocny akcent na relacje pomiędzy bohaterami, ich historię i charakterystykę. W serialach o charakterze proceduralnym (jak dla przykładu "CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku") twórcy często mają problem z zachowaniem tej równowagi, skupiając się za bardzo na przekombinowanych i przegadanych śledztwach. W przypadku "Blindspot: Mapy zbrodni" twórcom jak na razie udaje się przedstawić wszystko w odpowiednich proporcjach.

Wielkim plusem "Blindspot: Mapy zbrodni" jest jej obsada - Jaimie Alexander świetnie sprawdza się w roli Jane, bez problemu ukazując widzowi jej dwie twarze -  z jednej strony Jane to świetnie wyszkolona agentka służb specjalnych, a z drugie - zagubiona i przerażona dziewczyna, która nic o sobie nie wie. Dobrze jest znowu zobaczyć ją na małym ekranie i to w głównej roli.

Kroku Alexander dzielnie dotrzymuje jej znany z serialu "Kontra: Operacja Świt" Sullivan Stapleton. Jego Kurt Weller to doświadczony agent FBI, twardy, ale na swój sposób czuły i sympatyczny. Niektórzy z widzów zarzucili aktorowi, że jest sztuczny i drętwy, ale nie o to chyba do końca chodzi - Weller jest postacią z dość dużym bagażem doświadczeń - zły kontakt z ojcem, poczucie winy spowodowane zaginięciem przyjaciółki z dzieciństwa, którą stracił na chwilę z oczu (tak, może się nią okazać Jane). Tego typu postaci nie sposób przedstawić w bardziej "rozrywkowy" sposób.

Dobrze radzi sobie również Ashley Johnson jako nadworny geniusz i specjalistka od techniki, Patterson Leung. Jeżeli mielibyśmy porównać bohaterów "Blindspot: Mapy zbrodni" do postaci z innych seriali to odpowiednikiem Patterson byłaby... Felicity z "Arrow".

Czy warto więc obejrzeć "Blindspot: Mapę zbrodni"? Zdecydowanie tak. Sympatyczne postaci, intrygująca fabuła, ogromny potencjał na świetną historię i dobre aktorstwo to zalety produkcji NBC. Warto zaznaczyć, że Martin Gero i Greg Berlanti ("Arrow", "Supergirl", "The Flash") mają już zarysowany plan na trzy sezony. Oznacza to, że scenarzyści mają jasno określony cel oraz wiedzą w jakim kierunku zmierzają i jaką historię chcą opowiedzieć. Nawet jeżeli zdarzą się odcinki stricte proceduralne, sztampowe pozostaje nadzieja, że kolejne będą po prostu lepsze.

Przy okazji, mała ciekawostka. Fani serialu po obejrzeniu paru odcinków odkryli, że tytuły poszczególnych odcinków to... anagramy.

1.    "Woe Has Joined" = "Who is Jane Doe"

2.    "A Stray Howl" = "Taylor Shaw"

3.     "Eight Slim Grins" = "The Missing Girl".

4.    "Bone May Rot" = "Or Maybe Not"

5.    "Split the Law" = "The Past Will"

6.    "Cede Your Soul" = "Cloud Our Eyes"

7.    "Sent on Tour" = "Trust No One" 

8.    "Persecute Envoys" = "Suspect Everyone"

9.    "Authentic Flirt" = "Lift the Curtain"

10.  "Evil Handmade Instrument" = And Unveil The Mastermind"

Po przeczytaniu wszystkich tytułów w kolejności od pierwszego do dziesiątego powstaje mini-historia, a zarazem streszczenie najważniejszego wątku w danym odcinku: "Who Is Jane Doe? / Taylor Shaw, the missing girl? / Or maybe not / The past will cloud our eyes / Trust no one / Suspect everyone / Lift the curtain / And unveil the mastermind."

Ocena: 9/10

swiatseriali.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Blindspot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje