Reklama

Belle Epoque

Ocena
serialu
7,9
Dobry
Ocen: 1280
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Belle Epoque": Magdalena Cielecka nie potrafi prosić o pomoc...

Magdalena Cielecka, czyli Konstancja Morawiecka z „Belle Epoque”, uważa, że miarą sukcesu jest... normalność. - To, że jestem aktorką, nie czyni mnie lepszą – mówi i dodaje, że nigdy nie zapomina, iż pochodzi z malutkiej miejscowości, a w jej rodzinnym domu żyło się bardzo skromnie i czasami musiała donaszać ubrania po starszym bracie...

Magdalena Cielecka już dawno zrozumiała, że zawsze musi sobie radzić sama, bo ma ogromny problem z proszeniem innych o pomoc.

Reklama

- Wiem, że mogę liczyć na mamę, brata, przyjaciół, mogę się do nich zwrócić, jeśli tylko będę... umiała - mówi.

Odtwórczyni roli Konstancji Morawieckiej z "Belle Epoque" twierdzi, że już jako kilkuletnia dziewczynka była samodzielna i potrafiła o siebie zadbać. Jej ojciec cierpiał na chorobę alkoholową (zmarł, gdy była nastolatką), w domu - jak wspomina - nigdy się nie przelewało.

- Dostałam w domu dużo miłości, nauczyłam się samodzielności, ale mam też taki bagaż lęku, niepokoju, z którym boryka się każdy, kto wychował się w rodzinie, w której jest problem alkoholowy. Dzieci alkoholików żyją w konflikcie, bo z jednej strony chcą pokazać światu, jakie są samodzielne i silne, z drugiej często płaczą bezradnie w kącie - opowiadała w wywiadzie.

Magdalena Cielecka twierdzi, że nie pożąda rzeczy, bo właściwie wszystko, co niezbędne do życia, od dawna już ma. Kiedyś, w momentach, gdy czuła się nieszczęśliwa, szła na zakupy. Żartuje, że inni ludzie "zajadają smutki", a ona je "zakupowała".

- Przeszło mi to. Teraz po prostu lubię swoje życie, nie muszę sobie niczego kompensować - mówi i dodaje, że stara się po prostu być... normalna.

- Łapię się na tym, że kiedy jestem w rodzinnej miejscowości, podświadomie próbuję skrócić dystans. Koledzy patrzą na mnie czasem jak na kogoś z innego świata, ale widzą, że na co dzień nie wyglądam tak jak na okładkach pism. Nie zdają sobie sprawy, jak trudny zawód uprawiam i że jestem nieustannie poddawana ocenom, rankingom... Że wciąż muszę się tłumaczyć z tego, jak żyję, jakie mam poglądy - powiedziała niedawno.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje