Reklama

Belfer

Ocena
serialu
6,6
Niezły
Ocen: 1317
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Belfer": Najlepsze i najgorsze seriale 2016 roku

Najgorsze seriale 2016

Komisja morderstw

Reklama

Oj! "Komisja morderstw" to chyba największe rozczarowanie mijającego roku.

Serial, który miał ogromny potencjał (świetna obsada, ciekawy pomysł), okazał się nieudaną kalką produkcji amerykańskich. Ale nie to było najgorsze.

Największą wadą serialu był brak dobrze napisanych postaci. Bohaterowie "Komisji morderstw" byli jednowymiarowi, kompletnie bez wyrazu i charakteru.

O dramaturgii, stopniowaniu napięcia czy klimacie można było tylko pomarzyć. W skrócie - z ekranu wiało nudą.

Serialu nie potrafili uratować ani Paweł Małaszyński, ani Małgorzata Buczkowska, ani Krzysztof Pieczyński.

Notorious

Problemem amerykańskiego serialu "Notorious" (tak jak dość podobnego "Conviction") była próba skopiowania elementów, jakie stały za sukcesem produkcji Shondy Rhimes ("Skandal", "Chirurdzy"). Podobne historie, mnogość wątków, brak logiki, nieciekawi bohaterowie - wszystko to przesądziło o porażce produkcji. Po kilku tygodniach emisji stacja ABC zdecydowała, że skróci liczbę odcinków z trzynastu do dziesięciu. Oznacza to, że serial został właściwie skasowany.

Przypomnijmy, że fabuła serialu powstała na podstawie losów prawnika Marka Geragosa i producentki telewizyjnej Wendy Walker. Główne role zagrali Piper Perabo, Daniel Sunjata, Sepideh Moafi, Kate Jennings Grant, J. August Richards.

Easy

"Easy" to ośmioodcinkowa serialowa antologia wyprodukowana przez Netflix, w której wystąpili m.in. Orlando Bloom, Malin Ackerman, Jake Johnson, Marc Maron, Dave Franco, Hannibal Buress, Emily Ratajkowski, Gugu Mbatha-Raw, Aya Cash czy Elizabeth Reaser.

I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że większość historii zaprezentowanych w tym "cyklu" jest zupełnie nieudanych. Odcinek pierwszy do połowy jest interesujący, drugi jest dość dobry, szósty - dość wydumany, a reszta - przyzwoita. Jednak biorąc pod uwagę jakość do jakiej przyzwyczaił nas Netflix, ta propozycja wydaje się co najmniej średnia.

Vinyl

"Vinyl" to kolejna produkcja, po której naprawdę wiele się spodziewaliśmy. Gwiazdorska obsada (Bobby Cannavale, Olivia Wilde), lata 70., nowojorska bohema, narodziny muzyki punkowej, itd. Niestety, czasami, nawet jak ma się najlepsze składniki, nie zawsze można stworzyć z nich coś naprawdę dobrego.

Serial Martina Scorsese, Micka Jaggera i Terence’a Wintera, choć ma świetne zdjęcia i muzykę, jest naprawdę, tak po prostu i zwyczajnie... nudny.

swiatseriali.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje