Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 15164
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Seks bez dublerki

Katarzyna Zielińska, czyli Marta Walawska z "Barw szczęścia", ujawnia kulisy swojej roli w filmie "Och, Karol 2".

- Moja bohaterka to bardzo poukładana, zorganizowana i punktualna kobieta, która wszystko, co sobie zaplanuje, zapisuje w kalendarzu - mówi Katarzyna Zielińska, czyli filmowa Irenka.

Reklama

- Myślę, że Karolowi zaimponuje inteligencją i oczytaniem. Z drugiej jednak strony za jej poukładaniem kryje się szalony temperament, który zdradza ognisty kolor włosów. Ma w sobie coś z ekscentryczki. Na każdą randkę z Karolem czesze się w zupełnie inny fantazyjny i nie całkiem normalny sposób.

- Myślę, że dla większości aktorek odsłonięcie ciała i wskrzeszenie w sobie seksapilu na ekranie wymaga nie lada odwagi. Tak też było w moim przypadku. W "Och, Karol 2" zarówno ja, jak i moje koleżanki nie miałyśmy dublerek.

- Sceny miłosne, w których pojawiają się wszystkie kobiety Karola, odbywały się pod koniec zdjęć do produkcji. Dzięki temu miałam sporo czasu, aby się na nie nastawić, oswoić z filmowym Karolem i jego kochankami. Na szczęście ekipa zadbała o to, aby tego dnia - a raczej nocy, bo kręciliśmy całą noc - na planie panowała przesympatyczna, domowa atmosfera. Podczas namiętnych tańców biłyśmy sobie z dziewczynami nawzajem brawo, udzielałyśmy porad. Wiadomo, kobieta kobiecie najlepiej doradzi, jak na się ruszać, aby wyglądać kusząco.

Dzięki mojemu udziałowi w "Och, Karol 2" nabrałam więcej dystansu do siebie jako kobiety. Uwierzyłam także w swoje możliwości.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje