Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 14987
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Roztropna buntowniczka

- Iwona to osoba, z którą każdy może się utożsamić - mówi o swojej serialowej bohaterce aktorka Izabela Zwierzyńska. - Chciałabym jednak, aby coś dodało jej życiu pikanterii.


Reklama

Czy jako mała dziewczynka chciała Pani zostać aktorką?

- Nie, raczej nie miałam sprecyzowanych planów. Nie myślałam o tym, czy zostać tancerką, piosenkarką czy aktorką. Był moment., że chciałam być... policjantką, może dlatego, że zawsze w jakimś sensie czułam potrzebę odrębności, niezależności.

- W mojej rodzinie nie ma tradycji artystycznych, a szkoda. To zawsze łatwiej, kiedy rodzice mogą podsunąć dziecku coś ciekawego do przeczytania, obejrzenia, niż gdy samo musi do tego dojść. Mama i tata zawsze jednak bardzo wspierali moje wybory dotyczące rozwoju oraz edukacji i czuję, że są ze mnie dumni, szanują to, co robię. Chociaż być może ojciec wolałby, żebym została bizneswoman? Może kiedyś uda mi się to połączyć (śmiech).

Od pięciu lat gra Pani w "Barwach szczęścia". Jak przez te lata zmieniła się Pani bohaterka - Iwona?

- Fizycznie, tak jak ja (śmiech). Poza tym stała się dojrzalsza, bardziej stanowcza i wie, czego chce. Jest mężatką, więc nie szuka przygód. Do tego jest grzeczna i roztropna, ale wierzę, że da jeszcze upust swojemu temperamentowi. W końcu nie każdy decyduje się na romans z nauczycielem, więc w jej osobowości jest coś buntowniczego.

Można ją polubić?

- Iwona jest delikatna, lecz mocno stąpa po ziemi. Konkretna, a tym samym mało spontaniczna, ale bardzo pomocna. Jest dobrym człowiekiem. To osoba, z którą każdy może się utożsamić, choć chciałabym, aby coś dodało jej życiu pikanterii. Marzę o zagraniu postaci bardziej skomplikowanej. Świetnie poradziłabym sobie z bohaterką cierpiącą na chorobę psychiczną, osobą po traumie. Bardzo chciałabym też ujawnić swoje komediowe oblicze. Lekkie, zabawne, nieco przejaskrawione.

Gdzie jeszcze udziela się Pani twórczo?

- Obecnie intensywnie zajmuję się pisaniem bloga (www.blogstar.pl), gdzie swoimi spostrzeżeniami dzielą się m.in.: Ania Popek, Ania Wendzikowska, Olgierd Łukaszewicz. Ja piszę o modzie, o kuchni, o tym, co mnie otacza i czym się zajmuję. Skupiam się też na swojej pracy magisterskiej z psychologii, która dotyczy reklamy i stosunku wobec homoseksualizmu. Bardzo mnie to pochłania, dlatego jest mnie nieco mniej na ekranie, ale ufam, że to wkrótce się odmieni.

A wolne chwile?

- Moim głównym źródłem relaksu są podróże, zarówno dalekie, jak i te bliższe. Tylko poza domem jestem w stanie naprawdę odciąć się od spraw i odpocząć. Dobrze robi mi również sport. Ćwiczę zumbę oraz body combat. Relaksuje mnie gotowanie - prawdziwe, z pasją, nie tylko po to, aby zjeść. Masaże też stanowią dla mnie dobrą formę relaksu i odprężenia.

Jesienią wychodzi Pani za mąż. Podróż poślubna jest już zaplanowana?

- To prawda, jestem bardzo szczęśliwa i podekscytowana, ale jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić. Wiem jedno. To będzie na pewno podróż mojego życia...

Rozmawiał  ARTUR KRASICKI

Dowiedz się więcej na temat: Barwy szczęścia | seriale | Izabela Zwierzyńska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje