Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 12698
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Olga Bończyk nagra płytę z piosenkami napisanymi dla... Zbigniewa Wodeckiego

Olga Bończyk, czyli mecenas Sylwia Paszkowska z "Barw szczęścia", przygotowuje się do nagrania płyty z piosenkami napisanymi specjalnie dla jej zmarłego w ubiegłym roku przyjaciela, Zbigniewa Wodeckiego. - Nie zdążył ich nagrać - mówi aktorka.

Olga Bończyk jest nie tylko znakomitą aktorką, ale też utalentowaną wokalistką mającą na swym koncie kilka płyt oraz mogącą pochwalić się dyplomem ukończenia wydziału wokalno-aktorskiego Akademii Muzycznej. Gwiazda "Barw szczęścia" właśnie rozpoczęła przygotowania do nagrania kolejnego albumu. Znajdą się na niej piosenki, które zostały skomponowane dla Zbigniewa Wodeckiego!

Reklama

- Dostałam od Janusza Senta piosenki, które napisał dla Zbyszka... Nie zdążył ich umieścić na płycie, więc pan Janusz dał je mnie - potwierdziła w rozmowie z magazynem "Dobry Tydzień".

Dopiero po śmierci nieodżałowanego Zbigniewa Wodeckiego wyszło na jaw, że piosenkarz i aktorka byli sobie bardzo bliscy.

- Łączyła nas niezwykła więź. Mówiliśmy o sobie, że oddychamy tym samym powietrzem. Mieliśmy podobny gust, podobnie myśleliśmy o muzyce. Uwielbialiśmy ze sobą śpiewać. Wciąż nie mogę pogodzić się z jego odejściem, tęsknię za nim - mówi Olga Bończyk.

Kilka lat temu Zbigniew Wodecki zaprosił Olgę Bończyk do współpracy - razem z Alicją Majewską i Włodzimierzem Korczem przemierzyli całą Polskę z serią koncertów. Polecieli też do Stanów Zjednoczonych, gdzie ich występy przyjmowane były owacjami na stojąco. Szybko się zaprzyjaźnili...

- To najlepiej śpiewająca polska aktorka. Ma fantastyczną barwę głosu - stwierdził w jednym z wywiadów zafascynowany jej talentem piosenkarz.

Tuż przed śmiercią Zbigniew Wodecki skomponował dla Olgi Bończyk piosenkę.

- Dał mi ją w prezencie. Mam ogromny żal do rodziny Zbyszka, bo ta piosenka została mi po prostu zabrana. Jacek Cygan, który napisał tekst do "Walczyka", po śmierci Zbyszka zwrócił się do jego spadkobierców, a oni zdecydowali, że piosenkę powinien zaśpiewać kto inny. Pomimo próśb i powoływania się na wolę Zbyszka nie udało się tego zmienić - wyznała w rozmowie z radiem PIK.

Lada moment Olga Bończyk wejdzie do studia, by nagrać płytę z utworami, które miały się znaleźć na kolejnym albumie Zbigniewa Wodeckiego. Zadedykuje ją zmarłemu przyjacielowi...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje