Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,2
Bardzo dobry
Ocen: 17468
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Bronisław Wrocławski gryzie swoje studentki? Byli wychowankowie bronią aktora!

W obronę wziął Bronisława Wrocławskiego także Piotr Olkusz - pracownik Instytutu Kultury Współczesnej Uniwersytetu Łódzkiego - który doskonale zna byłego dziekana wydziału aktorskiego szkoły filmowej... ze sceny. 

Reklama

"Wrocławski był długo główną twarzą Teatru Jaracza: nieustannie przypomina mi się, że z trzech przeciętnych tekstów Erica Bogosiana uczynił spektakle, które elektryzowały widzów, stając się dla wielu z nich synonimem najlepszego aktorstwa. Przez niemal dwie dekady w "Seksie, prochach i rock and rollu" grał jak grał, a publiczność go kochała. Gdy pierwszy raz czytałem opis Anny Paligi o tym, jak miał demonstrować innym studentom właściwe tworzenie roli, przez chwilę nie wiedziałem, czy nie jest to opis jego gry w spektaklu na podstawie Bogosiana, bo pożądanie grał tam bardzo podobnie" - stwierdził Piotr Olkusz w tekście "Filmówka się łamie" opublikowanym właśnie na portalu teatralny.pl.

Bronisław Wrocławski wkrótce stanie przed specjalną komisją, która bada sprawę przemocy w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej, Filmowej i Telewizyjnej w Łodzi. Już 12 kwietnia do publicznej wiadomości podane zostaną pierwsze ustalenia w sprawie, którą w swym przejmującym liście otwartym opisała Anna Paliga. 

Wiele wskazuje na to, że gwiazdor "Barw szczęścia" zostanie oczyszczony z zarzutów znęcania się nad studentami...

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje