"Barwy szczęścia": Waleria zarzuci Stefanowi romans i odejdzie od niego!
Waleria (Ewa Ziętek) oskarży męża o zdradę. Stefan (Krzysztof Kiersznowski) będzie musiał wyznać jej, że Carina (Divine Kitenge-Martyńska) nie jest jego kochanką, ale córką.
Widok Stefana w towarzystwie Cariny sprawi, że Waleria zacznie podejrzewać, że mąż ją zdradza. Swoimi przypuszczeniami podzieli się z Koszykiem (Marek Siudym).
- Nie widzisz, co on wyprawia odkąd ona się pojawiła? - zapyta Tolka, gdy ten stanie w obronie Górki i stwierdzi, że nie wierzy, by Stefan zakochał się w kimś, kto mógłby być jego córką.
Koszyk zapyta Stefana, czy ma romans z kelnerką.
- Widziałem, jak na nią patrzysz! Ona jest trzy razy młodsza od ciebie! - wykrzyczy mu prosto w twarz.
Wkrótce potem Waleria powie mężowi, że wie, iż ma kochankę. Następnego dnia rano Górka odkryje, że jego żona zniknęła. Zobaczy oparty o wazon list.
- Nie szukaj mnie, nie dzwoń, daj mi spokój. Zawiodłam się na tobie - przeczyta. Postanowi odnaleźć Walerię i powiedzieć jej całą prawdę o tym, co łączy go z Cariną.
- Ona jest moją córką - wyszepcze, gdy spotka ją w kościele w 1858. odcinku "Barw szczęścia" (emisja 8 maja w TVP2).
Stefan opowie żonie o swoim wyskoku sprzed lat i poprosi ją, żeby wróciła do domu.
- Zdradziłeś Jadzię (Agnieszka Pilaszewska), więc mnie też możesz. Nie mam po co wracać - usłyszy.
Górka uzna, że to on powinien się wyprowadzić, aby ona nie musiała tułać się po obcych.
- Co ja mam zrobić z tym Stefanem? - zapyta Waleria księdza Tadeusza (Jakub Mróz), a ten poradzi jej, by po chrześcijańsku wybaczyła mężowi.
Tymczasem na plebanii zjawi się Carina. Wyzna Walerii, że ma do siebie żal o to, że narobiła zamieszania w jej małżeństwie.
- To nie twoja wina - usłyszy.