Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 12463
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Paweł pobije Huberta!

Po powrocie z Pragi Paweł (Mateusz Rzeźniczak) - jak gdyby nigdy nic - zjawi się w domu Pyrków. - Albo wyjdziesz stąd sam, albo wezwę policję - powie mu Hubert (Marek Molak). Piasecki rzuci się na niego z pięściami...

W 1909. odcinku "Barw szczęścia" (emisja w TVP2 w poniedziałek 1 października o godzinie 20.10) Paweł wróci z Pragi i od razu wda się w pyskówkę z Hubertem, który nie będzie chciał wpuścić go do domu i zagrozi, że naśle na niego policję. Agata (Natalia Zambrzycka) nieoczekiwanie poprosi brata, by pozwolił jej porozmawiać z Piaseckim... Chłopak zapewni ją, że w Pradze spotkał się z kilkoma sponsorami i namówił ich, by zainwestowali w jego film.

Reklama

- To są zobowiązania sponsorskie na setki tysięcy złotych - powie, wręczając Pyrce kilka umów.

- Byłoby ich więcej, gdybyś nie odcięła mnie od firmowego konta - doda.

Agata wykrzyczy mu prosto w twarz, że nie chce mieć z nim nic wspólnego, każe mu spakować swoje rzeczy i wynieść się z jej życia na dobre.

- Nie tak miało być - westchnie Paweł.

- Słyszałeś, rozmowa skończona - zdenerwuje się Hubert i pokaże Piaseckiemu drzwi.

Kilka godzin później chłopak znów zjawi się u Pyrków. Powie Hubertowi, że uzależnił od siebie siostrę.

- Właśnie dlatego nam nie wyszło. Przez twoją popieprzoną rodzinkę - krzyknie do Agaty.

- Dosyć tych farmazonów! Wychodzisz! - zdenerwuje się Hubert.

Paweł popchnie Pyrkę, po czym złapie go z całej siły za rękę i zacznie mu ją wykręcać. Hubert syknie z bólu...

- Opanuj się! On ma chore ręce - Agata rzuci się bratu na pomoc.

- Wynoś się, bydlaku - syknie przez zaciśnięte zęby.

Piasecki wybiegnie z domu.

Iwona (Izabela Zwierzyńska) zauważy, że Hubert ma wybity kciuk.

- Jak on mógł to zrobić? Wiedział, że miałeś odmrożone ręce, że nie możesz się bronić... Nie możemy tego tak zostawić, dzwonię na policję - zdecyduje Agata, sięgając po telefon.

Hubert w ostatniej chwili powstrzyma ją.

- Powie, że to w obronie własnej... Nie będę z taką pierdołą łaził po komisariatach - stwierdzi, podnosząc kciuk do góry.

Iwona również uzna, że na razie nie powinni zawiadamiać policji o najściu Piaseckiego.

- Zrobimy prześwietlenie. Przyda się do obdukcji. Powinniśmy mieć jakiś dowód, że Paweł nas nęka. Na wypadek, gdyby jeszcze próbował - powie.

Okaże się, że Piasecki nie ma zamiaru dać Pyrkom o sobie zapomnieć. Wyśle Agacie wiadomość, że jeszcze z nią nie skończył...

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje