"Barwy szczęścia": Nowa bohaterka w serialu. Nie przypadną sobie do gustu
W 3165. odcinku "Barw szczęścia" Bruno (Lesław Żurek) z niepokojem czekać będzie na pierwszą wizytę kuratorki wyznaczonej do monitorowania jego spotkań z synem w nowym domu. - Zależy mi, żeby wszystko było idealnie - powie Amelii (Stanisława Celińska) i poprosi, żeby w razie jakiejś jego wpadki, wkroczyła do akcji i ratowała mu skórę.
Brunowi w dniu odwiedzin syna i mającej go "pilnować" kuratorki od samego rana kołatać się będzie w głowie myśl, że nie wszystko pójdzie tak, jak chciałby, żeby poszło. W dodatku była żona nie pojawi się w domu Stańskiego o wyznaczonej godzinie, a synek Karoliny (Marta Dąbrowska) będzie wyjątkowo marudny.
- Ma gorszy dzień - powie Bruno matce.
- Kochanie, może on coś zjadł? Nie wiem... Brzuch go boli? - zapyta ukochaną.
- Może wezmę go na dwór, żeby wam nie przeszkadzać - westchnie Różańska.
- Wykluczone. Jesteśmy rodziną i tak powinna nas zobaczyć kuratorka - zdecyduje Stański.
Kuratorka (w tej roli Karolina Rzepa) zjawi się u Bruna przed dzieckiem, którego wizytę będzie miała za zadanie nadzorować. Amelia zaprosi ją do środka, ale pani Jagoda postanowi poczekać na Tadzia (Józef Trojanowski) na zewnątrz.
Chłopczyk w końcu dotrze na miejsce. Kuratorka pouczy Bruna, że powinien się zachowywać wobec syna tak, jak zachowywałby się, gdyby jej przy tym nie było.
- Zbudujemy kolejkę - zaproponuje Stański, a dzieciak uśmiechnie się od ucha do ucha.
Tymczasem Amelia i Karolina obserwować będą z dystansu, co dzieje się w salonie.
- Ale sztywna i oficjalna ta kuratorka, co? - wyszepcze Różańska.
- Pewnie taka musi być, ale... my ją zmiękczymy - powie jej Wiśniewska.
Chwilę później Karolina zaoferuje wszystkim kanapki i lemoniadę, a Amelia usiądzie koło Jagody i zacznie ją zagadywać.
- Ma pani ciężką i odpowiedzialną pracę, psychicznie ciężką - zauważy.
- Ale u nas pani odpocznie, bo Bruno jest wspaniałym tatą - oznajmi kuratorce.
- Na to liczę - usłyszy.
Niedługo później Amelia zarządzi przerwę w zabawie na obiad. Zaprosi Jagodę do stołu.
- Jestem w pracy - przypomni jej kuratorka.
- A my jesteśmy w domu. Mamy zachowywać się normalnie? To u nas normalne jest to, że goście siadają z nami do stołu - stwierdzi Bruno i doda pół żartem, pół serio, że jak człowiek jest głodny, to ma skłonność do wyciągania przesadnie krytycznych wniosków.
- Być może, ale zapewniam, że ja jestem obiektywna - powie mu Jagoda.
Gdy wizyta Tadzia zbliżać się będzie do końca, Stański wprost zapyta kuratorkę, jak wypadł.
- Swoje obserwacje zachowuję na razie dla siebie - kobieta jasno postawi sprawę.
Bruno nie da za wygraną.
- Liczę na pani obiektywizm, jestem dobrym ojcem i wszystko, o co oskarża mnie była żona, to brednie - wypali.
- Dla mnie liczy się dobro dziecka. Nie staję po niczyjej stronie - słowa Jagody sprawią, że po prostu puszczą mu nerwy.
- Gdzie tu jest neutralność? Sam fakt, że pani tu jest, dowodzi, że sąd dał większy posłuch Bożenie. Nie widzi pani tego? - powie podniesionym głosem.
Jaką opinię wystawi Stańskiemu Jagoda? Czy pomoże mu w przekonaniu matki Tadzia, że jest odpowiedzialnym, godnym zaufania opiekunem?
Na 3165. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w poniedziałek 7 kwietnia o godzinie 20.05.