Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,2
Bardzo dobry
Ocen: 17613
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Nieproszony gość na uroczystym otwarciu bistra Sandry! Padną groźby...

Wkrótce po tym, jak Radek (Filip Kosior) - by uniknąć płacenia alimentów byłej żonie - przepisze Feel Good na Sandrę (Joanna Opozda), nowa "właścicielka" bistra urządzi imprezę inaugurującą działalność lokalu po gruntownym remoncie. Będzie w szoku, gdy wśród gości dostrzeże Lidkę (Emilia Warabida)

W 2434. odcinku "Barw szczęścia" (emisja w poniedziałek 26 kwietnia godzinie 20.10 w TVP2) Sandra oznajmi Radkowi, że nie wyobraża sobie, by na otwarciu Feel Good zabrakło owoców morza.

Reklama

- Gdzie frutti di mare? - zapyta kochanka, widząc, że w skrzynce z zakupami, którą właśnie postawił na ladzie, nie ma składników niezbędnych do przygotowania jej popisowych dań: pijanych krewetek, tańczących kalmarów i ośmiornicy a la Sandra.

- Owoce morza są nad Morzem Śródziemnym. Tam, gdzie ich miejsce - zakpi Morawski i zasugeruje ukochanej, by zmodyfikowała kartę dań, żeby przede wszystkim zadowolić klientów z osiedla.

- Goście nie szukają u nas homara w algach morskich - uśmiechnie się.

- Z osiedlowymi gośćmi to my nie zajedziemy daleko. Musimy targetować elity. Taki homar to jest wehikuł, który zawiezie nas w przyszłość tego biznesu - stwierdzi Sandra, ale w końcu machnie ręką na frutti di mare.

Kilka godzin później - już po otwarciu - bistro świecić będzie pustkami. Nie zjawią się nawet goście specjalni... Okaże się, że agresywna reklama w mediach społecznościowych, na którą uparła się Sandra, nie przyniosła spodziewanego efektu. 

- Słaba zachęta konsumencka. Klienta trzeba uwieść. Zaprośmy na gratisowe testowanie potraw - powie była kelnerka i doda, że być może darmowe przekąski ściągną do Feel Good gości, którzy później wrócą tu z wypchanymi portfelami.

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje