Reklama

"Barwy szczęścia": Nieoczekiwana zmiana planów. Aldona i Borys zostają w Borkach!

Basia (Sławomira Łozińska) jako pierwsza domyśli się, że Aldona (Elżbieta Romanowska) wcale nie chce przeprowadzić się do miasta. Okaże się, że Grzelakowa boi się... nowości i najchętniej zostałaby w Borkach i odbudowała spalony dom.

W 2428. odcinku "Barw szczęścia" (emisja w piątek 16 kwietnia godzinie 20.10 w TVP2) Aldona i Borys (Jakub Wieczorek) spotkają się z właścicielem domu, który wpadł im w oko i którego zakup rozważali, planując przeprowadzkę do miasta. Grzelakowi bardzo spodoba się nieruchomość, ale jego żona wcale nie będzie do niej przekonana. Niespodziewanie zażąda... upustu.

- Promocja na szczęście - uśmiechnie się do właściciela, ale Borys spojrzy na nią groźnie i przypomni, że nie są na bazarze, po czym wręczy mężczyźnie zadatek.

Reklama

Kilka godzin później Grzelak z ogromnym przejęciem opowie o nowym domu Basi. Ta jednak zauważy, że Aldona nie podziela jego entuzjazmu. Wprost zapyta ją, dlaczego.

- Sama nie wiem... Nowy dom, nowy rozdział. Wchodzimy w nieznane - usłyszy.

Niedługo potem Grzelakowie w towarzystwie Aleksa (Hubert Wiatrowski) spotkają się z właścicielem domu u notariusza.

- Wreszcie zaczynamy nowe życie - stwierdzi podekscytowany Borys.

Chwilę przed złożeniem podpisu na akcie notarialnym Aldona poprosi notariusza o pięć minut przerwy.

- Muszę porozmawiać z mężem - powie tonem nieznoszącym sprzeciwu.

- Skarbulku, chyba nie chcesz się rozmyślić? - zapyta ją Borys.

Grzelakowa wyzna mu, że jednak wolałaby zostać w Borkach i odbudować ich stary dom.

- Teraz mi mówisz, że wolałabyś wrócić na wieś? Nie mogłaś powiedzieć wcześniej, że masz jakieś wątpliwości? - westchnie Borys.

- Stracimy zadatek - przypomni żonie.

- Wiem, ale trudno. Ja tak nie mogę - stwierdzi Aldona i doda, że nie chce mieszkać w domu stojącym blisko ulicy, po której ciągle jeżdżą samochody.

- A poza tym sąsiad zagląda w okno sąsiadowi. Nie to co na wsi - wyszepcze.

Grzelakowi nie pozostanie nic innego, jak poinformować właściciela domu i notariusza, że do transakcji jednak nie dojdzie.

- To gdzie będziemy mieszkać? - zapyta mamę Aleks.

- Spróbujemy wybudować nowy dom w Borkach - powie mu Aldona.

Okaże się, że dla Aleksa jest to wspaniała wiadomość.

- Od początku tak chciałem - rzuci się matce na szyję.

Jak na zerwanie umowy zareaguje właściciel domu? Czy zgodzi się oddać Grzelakom zadatek?

AIM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje