Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 17145
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Dylska zrezygnuje z pracy, by... urodzić dziecko Stawickiemu!

Dylska dopiero po chwili uświadomi sobie, że słowa Stawickiego to... propozycja skierowana pod jej adresem.

Reklama

- Chcesz mieć niepracującą żonę, która cały czas siedzi w domu? I proponujesz, żebym to ja nią została? - zapyta.

- Będzie ci ze mną dobrze! Pieniędzy też ci nie zabraknie... Przecież jak mi urodzisz dzieci, to i tak będziesz musiała zrezygnować z pracy - powie Zbyszek.

- Urodzę ci dzieci... A te dzieci to będą tylko twoje, czy mogą być też trochę moje? - zażartuje Aneta i doda, że ma wrażenie, iż jest w ukrytej kamerze.

- Zastanów się... Moim zdaniem to jest uczciwa propozycja. Dam ci czas do namysłu - westchnie Stawicki.

Następnego dnia dentystka zda Malwinie (Joanna Gleń) relację ze spotkania ze Stawickim. Zdradzi Brodzińskiej, że spędziła z urologiem cudowną noc...

- Zaproponował, żebym stworzyła mu dom i urodziła dzieci, a w zamian zadba o wszystkie moje potrzeby - powie.

- Facet zaproponował ci etat służącej w zamian za dom i pieniądze! Przecież to poniżej twojej... nie, czyjejkolwiek godności! - oburzy się Malwina.

- Chciałabym założyć rodzinę... - szepnie Aneta.

- Nie przeżyłam wielkiej miłości, nawet jeśli zawiedzionej, jak w twoim wypadku. Nie mam dzieci! Nikt nie czeka na mnie, jak wracam po pracy do domu, bo mój najdłuższy związek trwał raptem dwa lata! Jestem cholernie samotna i coraz starsza - wyzna Brodzińskiej, po czym zdradzi jej, że zamierza przyjąć propozycję Stawickiego... jeśli on podpisze kontakt małżeński, który przygotuje, żeby nie być całkowicie od niego zależną.

Czy Aneta rzeczywiście zrezygnuje z pracy i kariery, by wyjść za Zbyszka i prowadzić mu dom?

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje