Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 16365
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Dramat byłego księdza. Czuje, że pójdzie siedzieć!

W 2164. odcinku "Barw szczęścia" (emisja w czwartek 2 stycznia o godzinie 20.10 w TVP2) Tadeusz zjawi się niespodziewanie w gospodarstwie Aldony ze starą, drewnianą szkatułką pod pachą.

Tadeusz (Jakub Mróz) odwiedzi Aldonę (Elżbieta Romanowska), by przekazać jej pamiątki po ojcu... - Daj to Aleksowi - powie i doda, że przecież nie pozwolą mu zabrać rzeczy osobistych do więzienia, a i tak miał zamiar dać przyrodniemu bratu to, co zostawił mu świętej pamięci Nawrot. - Czuję, że chcą mnie wsadzić - westchnie.

Reklama

- Co to? - zainteresuje się Grzelakowa.

- Dostałem od ojca, jak szedłem do seminarium. Daj to Aleksowi. Niech ma pamiątkę po ojcu - powie jej były ksiądz.

- Przecież nie wniosę tego do więzienia. A i tak chciałem dać je kiedyś Aleksowi. Jest moim bratem przyrodnim. Przynajmniej połowa z tego mu się należy - doda.

Aldona uśmiechnie się i stwierdzi, że przecież wcale nie wiadomo, czy rzeczywiście zostanie skazany na pobyt za kratkami. - Przysłali mi wezwanie, żebym się dziś stawił w prokuraturze. Chcą mnie wsadzić do więzienia. Ja to czuję - wyszepcze Tadeusz.

Aldona kategorycznie odmówi przyjęcia "skarbów" po Nawrocie. Poradzi Tadeuszowi, by sprzedał je, a pieniądze przeznaczył na wynajęcie dobrego adwokata. - Zrozum, ja wiem, co mnie czeka - westchnie mężczyzna. 


Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje