Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 12744
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Co dalej z karierą Sałatki?

Sałatka (Patryk Pniewski) dowie się, że kontrola antydopingowa, której poddani zostali piłkarze Powiśla, nie wykazała obecności niedozwolonych substancji w organizmie żadnego z zawodników... Józek będzie pewny, że podczas badań doszło do przekrętu! - Nie zostawię tego. Prawda musi wyjść na jaw - powie Darkowi (Andrzej Niemyt).

W 1941. odcinku "Barw szczęścia" (emisja w TVP2 w środę 14 listopada o godzinie 20.55) wszyscy piłkarze z klubu Powiśle zostaną przebadani na obecność anabolików w ich organizmach. Kontrola wykaże, że są... czyści.

Reklama

- Nic nie wykryli? - zdziwi się Józek.

- Anaboliki utrzymują się minimum przez dwa tygodnie - powie Darkowi i doda, że szefowie klubu musieli przekupić lekarza, by zataił prawdę przed opinią publiczną.

Sałatka zasugeruje Janickiemu, że powinni sprawdzić, kto przeprowadzał badania. Stwierdzi, że musi udowodnić, iż jego koledzy są zmuszani do stosowania dopingu.

- Dosyć sobie namieszałeś w życiorysie - westchnie Darek.

- Sprawa przycichnie i wrócisz do gry. Może nie w tym mieście... Nie w tym kraju... - pocieszy swego podopiecznego.

Józek załamie się. 

- Nie tak sobie wyobrażałem ten świat. Myślałem, że wystarczy talent i pracowitość. Proste zasady. Jak w Kopytkowie, gdzie białe jest białe... Mój wuefista zawsze mi powtarzał: nieważne, ile goli zdobędziesz, ważne jak - wyszepcze.

Wkrótce po tym, jak informacja o wynikach badań piłkarzy podana zostanie do wiadomości publicznej, do Janickiego zaczną dzwonić sponsorzy Sałatki. Wszyscy wycofają się z umów, które z nim zawarli.  

- Żałuję utraty pracy i pieniędzy, ale czy bym drugi raz siedział cicho? Chyba bym nie mógł - stwierdzi Józek.

Darek wprost powie mu, że nie ma szans na to, by teraz ktokolwiek zaproponował mu kontrakt reklamowy.

- Mam nadzieję, że zrobiłeś sobie oszczędności na czarną godzinę - westchnie.

Tymczasem Julita (Katarzyna Sawczuk) wpadnie na pomysł, by Sałatka został... trenerem młodzików. Józek jednak postanowi za wszelką cenę dowieść, że miał rację, oskarżając szefów klubu o zmuszanie zawodników do stosowania dopingu. Czy mu się to uda?

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje