Reklama

Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 16375
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Anna Gornostaj założyła teatr ze strachu przed... bezrobociem

Anna Gornostaj, czyli Róża Cieślak z "Barw szczęścia", w niemal każdym wywiadzie powtarza, że nie wyobraża sobie życia bez teatru. - Scena to mój świat, moja wielka miłość - mówi. Dziesięć lat temu aktorka postanowiła powołać do życia własny teatr. Żartuje, że założyła Capitol, bo miała dość... bezrobocia.

Anna Gornostaj była w młodości uważana za wielką nadzieję polskiego kina i teatru. Po ukończeniu szkoły teatralnej dostała mnóstwo propozycji angażu, spośród których wybrała ten, który był spełnieniem jej największych marzeń - dołączyła do zespołu Teatru Narodowego kierowanego wówczas przez Adama Hanuszkiewicza. Od razu dostała rolę Zosi w "Panu Tadeuszu" i od razu podbiła serca widzów.

Reklama

- Miałam dużo szczęścia. Byłam blondyneczką o wielkich błękitnych oczach... Takie dziewczyny były potrzebne, by grać role dzieci i młodych naiwnych. Grałam je do trzydziestki! - wspomina.

Przełomem w karierze Anny Gornostaj okazały się role Mitzi w kultowym filmie "C.K. Dezeterzy" oraz prostytutki Marii "Mariolki" Grzybianki w serialu "Zmiennicy". Zaledwie trzy lata po studiach dołączyła do pierwszej ligi polskich aktorek...

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje