Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 14497
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": 2000 odcinków to wielki powód do dumy!

„Barwy szczęścia” są czwartym polskim serialem (po „Klanie”, „Na Wspólnej” i „Pierwszej miłości”), którego liczba odcinków przekroczyła 2000. - To powód do wielkiej dumy – stwierdził na jubileuszowym bankiecie producent Tadeusz Lampka.

Kiedy w czerwcu 2007 roku Ilona Łepkowska i Tadeusz Lampka - twórcy "M jak miłość" i "Na dobre i na złe" - ogłosili na zwołanej w Warszawie konferencji prasowej rozpoczęcie zdjęć do nowego serialu, nikt nie przypuszczał, że "Barwy szczęścia" staną się jedną najpopularniejszych polskich produkcji telewizyjnych wszech czasów, zostaną nagrodzone trzema Telekamerami oraz Złotą Telekamerą "Tele Tygodnia" i doczekają się ponad 2000 odcinków.

Od anonimowych twarzy do alei gwiazd

Reklama

Pierwszy odcinek "Barw szczęścia" przyciągnął przed telewizory aż 5 milionów 625 tysięcy widzów!

Grający w nim aktorki i aktorzy (producentom serialu bardzo zależało, by wzięli w nim udział artyści, których widzowie nie utożsamiają z postaciami z innych produkcji telewizyjnych) niemal z dnia na dzień dołączyli do grona największych polskich gwiazd... 

- Kompletując obsadę, szukaliśmy aktorów, którzy będą mogli zyskać miłość publiczności, a jednocześnie nie są twarzami innych seriali. Staraliśmy się znaleźć takie osoby, które mają coś w sobie - charyzmę, wdzięk i czar. Myślę, że znaleźliśmy aktorów mających to wszystko - twarze, które widzowie zapamiętają oraz charaktery i osobowość, które widzowie pokochają - powiedziała Łepkowska podczas konferencji prasowej, podczas której zaprezentowana została obsada "Barw szczęścia".

W 2000. odcinku (emisja w TVP2 we wtorek 12 lutego o godzinie 20.10) zobaczymy zaledwie kilka gwiazd, które grają w serialu od pierwszego odcinka - Katarzynę Glinkę, czyli Kasię Górkę, Krzysztofa Kiersznowskiego, czyli Stefana, Izabelę Zwierzyńską, czyli Iwonę, Natalię Zambrzycką, czyli Agatę, Marka Molaka, czyli Huberta, i Olafa Kaprzyka, czyli Stasia Pyrkę, który po raz pierwszy na planie "Barw szczęścia" stanął jako pięcioletni brzdąc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje