Reklama

2XL

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 5253
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"2XL": Kilogramy kontra szczęście

Zbyt duża waga to często problem dla większości z nas. Ale czy główną przyczyną nie najlepszej formy są tylko złe nawyki żywieniowe i brak ruchu?

Bądź fit! Nie jedz tego! Idź na siłownię! - to hasła, którymi jesteśmy codziennie bombardowani przez telewizję, internet i reklamy. Dziś świat stawia na szczupły wygląd, nienaganną sylwetkę i aktywny styl życia. Osoby, które nie spełniają tych standardów, często czują się gorsze od innych. Ale czy parę zgubionych kilogramów zapewni nam szczęście?

Tak się zaczyna...

Reklama

Kto z nas nie lubi sięgnąć od czasu do czasu po coś słodkiego i tym sposobem poprawiać sobie humor kawałkiem czekolady czy umilić codzienną kawę jednym lub dwoma ciastkami? To nic strasznego, bo liczy się przede wszystkim umiar. Paula, bohaterka "Zakochanych po uszy", również nie widziała nic w tym złego. Delektowała się pączkami i innymi słodkościami. To był jednak niewybaczalny błąd w oczach jej przyjaciółki, Sylwii. Jako instagramerka wiedziała, co to znaczy być cool i trendy.

Bycie "grubym" nie wchodziło w grę! Nigdy nie pozwalała sobie na chwilę słabości i bezwzględnie walczyła z nadprogramowymi kaloriami. Gardziła koleżanką, bo nie miała tyle samo silnej woli, co ona. W dzisiejszych czasach bowiem kobieta nie może pozwolić sobie na niedoskonałości. Za każdym razem, gdy Paula sięgała po niezdrowe przekąski, wpędzała ją w poczucie winy. - Będziesz gruba i nikt cię nie zechce - syczała jej do ucha. Wpływ środowiska, zwłaszcza pięknych, młodych i szczupłych znajomych, często destrukcyjnie wpływa na naszą samoocenę i to, jak postrzegamy siebie. Cięte komentarze na temat tuszy mogą złamać niejedną silną osobę. Dlatego obsesja na punkcie wagi i wyglądu jest plagą wśród nastolatków, którzy dopiero odkrywają, kim są i jacy być powinni.

W manię odchudzania wpadła m.in. Matylda z "Na dobre i na złe". Choć dziewczyna nie potrzebowała zrzucać dodatkowych kilogramów, uważała, że wciąż jest za gruba. Przestała więc jeść - chowała kanapki i wyrzucała obiad przez okno. Aby wspomóc głodówkę, postanowiła kupić... tabletki na odchudzanie! Dopiero Olek wytłumaczył jej, że takie środki mogą nie tylko zrujnować jej kieszeń, ale przede wszystkim bardzo zaszkodzić jej zdrowiu.

Świat Seriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje