Reklama

William Levy i wojna kochanek

Jeden wywiad wystarczył, by kobiety aktora skoczyły sobie do gardeł i rozpętały medialną burzę. Czu naprawdę ta walka ma jakiś sens?


Reklama

Na początku czerwca (nr 13 ŚS) pisaliśmy o wywiadzie, którego William Levy udzielił magazynowi "People en español".

- Elizabeth i ja nie jesteśmy już razem! Rozstaliśmy się jako para, ale nie jako rodzina. Nasza decyzja nie była wynikiem ingerencji osób trzecich - wyznał 34-letni Kubańczyk.

Przegrana walka

Mylił się ten, kto myślał, że tym samym zakończy się medialna telenowela z udziałem Williama. Jak donosi magazyn "TV Notas", wyznanie zaskoczyło wieloletnią partnerkę i matkę dzieci Levy’ego, Elizabeth Gutièrrez,
która, wbrew zapewnieniom partnera o wierności, doskonale znała imię winnej rozpadu jej rodziny. To Ximena Navarrete. Mając tę informację, sięgnęła po telefon komórkowy i rozpoczęła ostrą SMS-ową wymianę zdań
z kochanką Williama. Co więcej, zapis rozmowy trafił na łamy w.w. magazynu.

- Co z ciebie za kobieta? Gotowa poświęcić czyjąś rodzinę, uwodząc mężczyznę? Ty myślisz, że kiedy nocuje w naszym domu, śpimy oddzielnie? Nigdy nie przestaliśmy uprawiać seksu - cytuje SMS-y Elizabeth.

A tuż pod nimi odpowiedzi zaatakowanej Ximeny, która nie pozostała jej dłużna:

- Od jakiegoś czasu wiem, gdzie i z kim sypia. Mogę ci wysłać pełno naszych wspólnych zdjęć i wideo. Wiesz, że nie kłamię. William zapewnia, że nie kochacie się od dawna. Daj spokój, wiem, że był z tobą ze względu na dzieci. On idzie do tej, której pragnie!

Opuszczenie gardy

Jak czytamy dalej w artykule, rozmowa trwała ponad godzinę. Po tym poniżającym doświadczeniu i poznaniu innych kłamstw partnera, Eli złożyła broń, pisząc:

- Mam dość tej sytuacji. Nie chcę mężczyzny, który kłamie na każdym kroku. Oddaję ci go! Bądźcie szczęśliwi, a mnie zostawcie już w spokoju!

Ale w tej konwersacji ostatnie słowo należało do Ximeny,  która na koniec wbiła rywalce szpilę:

- Znasz go trzynaście lat i udajesz zdziwioną? Przecież nie pierwszy raz cię to spotyka! I co, teraz ja mam być tą winną? Nie wiem, czy wiesz, ale kobieta nie jest w stanie odbić żonatego czy zaręczonego, gdy ten myśli tylko o swojej ukochanej. Dobrze wiesz, że William nie jest mężczyzną, który składa jakiekolwiek obietnice. Jeśli jesteście szczęśliwi, proszę bardzo. Życzę Ci jak najlepiej, ale wiesz, że twoje rodzinne życie dalekie było od idealnego - podsumowała.

Medialna telenowela

Relacja SMS-owa, którą, jak wszyscy podejrzewają, udostępniła Navarrete, została wzbogacona wywiadem z przyjacielem aktora, który rzuca światło na kulisy ostatnich wydarzeń. Informator zdradził, dlaczego Elizabeth tak emocjonalnie zareagowała.

- Po raz pierwszy William zagroził Elizabeth rozstaniem w listopadzie ub.r. Miał za złe, że partnerka chce wrócić do pracy i przyjęła rolę w telenoweli "Que te perdone Dios, yo no". Eli ponownie ugięła się pod jego żądaniami i ostatecznie zrezygnowała z udziału w produkcji. Ale William zmęczył się już robieniem dobrej miny do złej gry. Czy to oznacza, że tym samym Levy odciął się od matki swoich dzieci? Bynajmniej!

- Odsunął się na margines. Prowadzi spokojne życie. Pomieszkuje u mamy, ale nie zerwał relacji z Eli, bo wie, że zawsze będą rodziną. Wdzięczny jest jej za tyle lat miłości i wsparcia. Często odwiedza ich wspólny
dom, spędza czas z dziećmi, czasami zostając na noc - kontynuuje kolega. I jak zapewnia, taka sytuacja tylko przyczynia się do kolejnych scysji między Elizabeth a Ximeną.

- Nadal się kłócą. Co więcej, kiedy William jest z jedną, ta dzwoni do drugiej, by ją zdenerwować i udowodnić, że to ona jest tą najważniejszą. William nie dba o to i korzysta z życia... One prowadzą wojnę i nawet nie biorą pod uwagę rozejmu - mówi dalej.

Nadzieja matką...

- Elizabeth jest załamana, a Ximena triumfuje. Nareszcie William obwieścił światu, że jest wolny. Navarrete kocha go i myśli, że nareszcie będą mogli oficjalnie zostać parą. Wierzy, że założy z nim prawdziwą rodzinę. Taką, jakiej Eli z nim nigdy nie miała - kończy przyjaciel aktora i informator "TV Notas". Czy tak będzie?

Wydaje się to wątpliwe, skoro sam zainteresowany cały czas krąży między kochankami, których grono sukcesywnie się powiększa. Mimo to Navarrete naiwnie wierzy, że swoją miłością wpisze do jego słownika pojęcie
wierności...

MG

Dowiedz się więcej na temat: William Levy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje