Reklama

Widzi martwych ludzi!

Duchy mówią jej o zbrodniach, rodziny zmarłych błagają o kontakt z bliskimi, a naukowcy chcą zdemaskować. O tym, że niełatwo być medium, wie dobrze bohaterka serialu "Życie po życiu".

Czasami widzę ludzi - mówi o sobie z ociąganiem Alison Mundy (Lesley Sharp).

Reklama

Nie chce szokować rozmówców, dlatego nie wyjaśnia od razu, że ci, których widzi, to duchy zmarłych.

Czy to dar czy przekleństwo? Czasem jedno, czasem drugie. Na pewno Alison nie ma szans na całkiem normalne życie, tym bardziej że to nie ona wybiera odwiedzające ją duchy, ale one ją.

Allison nie potrafi sobie też poradzić z przytłaczającymi ją wizjami śmierci. Psycholog Robert Bridge (Andrew Lincoln), który pisze książkę demaskującą wizjonerów, sądzi, że to tylko fantazje jej znękanego umysłu.

Jednak pewne sytuacje sprawią, że zacznie wierzyć w możliwość kontaktu z umarłymi. Zresztą i jego czeka spotkanie z zaświatami. Powie mu o tym onkolog. Czy Alison zdoła go przygotować do najdalszej podróży, dodać otuchy?

Dowiemy się też, od kiedy medium ma swój dar. Zobaczymy jej spotkania z matką, która po śmierci jest tak konfliktowa, jak za życia.

Brytyjscy twórcy produkcji mistrzowsko operują nastrojem. Zderzają realia codziennego życia w mglistym, smutnym Bristolu z tym, co zaskakujące i sprzeczne z naukową wizją świata.

Serial "Życie po życiu" w czwartki o 22:15 w TVP1.

Zobacz fragment serialu:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje