Serialowi aktorzy, którzy nie sprawdzili się na dużym ekranie! Dlaczego?

Kariery aktorskie, nawet największych gwiazdorów, toczą się różnie. Jedni doskonale odnajdują się zarówno na małym, jak i dużym ekranie, przebierają w rolach i wciąż zaskakują widzów. Inni natomiast na swoje nieszczęście wpadają w pewnego rodzaju szufladę, z której trudno im się wydostać. I nie musi chodzić jedynie o zawsze określony repertuar podobnych kreacji, ale także o typy produkcji i miejsce ich emisji. Dziś przyglądamy się aktorom, którym nie udało się przebić na szeroką skalę i odbić się od serialowego zaszufladkowania. Jakie były powody? Za mało szczęścia, a może talentu?

Cezary Żak

W plejadzie aktorów, którzy nie potrafią odnaleźć się na dużym ekranie, mamy przykład z rodzimego podwórka. Cezary Żak to jeden z najpopularniejszych i najbardziej lubianych polskich aktorów. Zasłynął dzięki roli Karola Krawczyka w serialu "Miodowe lata", by już po krótkim czasie stać się serialową supergwiazdą! Widzowie pokochali go za podwójną rolę w serialu "Ranczo" i podziwiali jako esesmana w "Tajemnicy twierdzy szyfrów".

Żak, choć wszechstronnie uzdolniony, na dużym ekranie pozostał niewykorzystany. Odkąd  seriale z jego udziałem przestały być emitowane, aktor dostaje jedynie drugorzędne role i zupełnie nie ma szansy na pokazanie szerokiego wachlarzu umiejętności.

Reklama

David Duchovny

Duchovny widzom doskonale znany jest z roli w serialu "Z archiwum X" i po ogromnym sukcesie produkcji z pewnością spodziewał się, że jego kariera nabierze większego tempa.

Gwiazdor zaczynał od drobnych epizodów, trafił do serialu "Miasteczko Twin Peaks" jako agent transseksualista, by po czasie podbić serca widzów rolą agenta Foxa Muldera. W kolejnych latach aktor chciał kuć żelazo póki gorące i zaczął pojawiać się na planach produkcji filmowych. Żadna z jego kinowych ról nie podbiła jednak serca widzów i nie przebiła udziału w kultowym, paranormalnym serialu.

Aktor zagrał m.in. w thrillerze "Kalifornia" u boku Brada Pitta oraz komedii science fiction "Ewolucja", ale obie te role przeszły bez echa.

Don Johnson

Lubiany aktor chyba już na zawsze utożsamiany będzie z serialowym Sonnym Crockettem z "Policjantów z Miami". Można powiedzieć, że przełomowa rola jednocześnie zaprzepaściła jego szansę na odniesienie sukcesu w kinie. Choć gwiazdor na początku kariery dość dobrze radził sobie na dużym ekranie, popularność jaka spadła na niego po emisji kultowego serialu skutecznie zablokowała rozwój jego dalszej kariery.

Aktor co prawda pojawiał się w produkcjach kinowych, ale jego kreacje w żaden sposób nie były zauważane i doceniane. Mogliśmy go oglądać m.in. w "Kuli w łeb", w melodramacie "Raj", czy w "Hot Spocie". Mimo że obyło się bez większej kompromitacji, to powrót Johnsona na duży ekran można uznać za porażkę.

Mimo ogromnych starań gwiazdorowi nigdy nie udało się w pełni wyzwolić z cienia serialowego Crocketta. Choć trzeba przyznać, że kilka z jego filmowych kreacji było naprawdę udanych. Warto wspomnieć choćby negatywną rolę z "Adwokata diabła".

David Hasselhoff

Słynny ratownik ze "Słonecznego patrolu" nigdy specjalnie nie starał się, by wyjść poza zakres telewizji. No i może właściwie była to dobra strategia. Trzeba przyznać, że na małym ekranie przez lata radził sobie bardzo dobrze. Oprócz roli dowódcy ratowników w kultowym serialu lat 90., ma na swoim koncie jeszcze jedną rolę, która przyniosła mu ogromną popularność.

Hasselhoff zagrał w "Nieustraszonym", gdzie wcielił się w kierowcę nowoczesnego samochodu potrafiącego nawet komunikować się ludzkim głosem.

Pamela Anderson

Koleżanka z planu Hasselhoffa, która w "Słonecznym patrolu" wcielała się nie tylko w rolę jednej z najseksowniejszych ratowniczek, ale i stanowiła niejako maskotkę produkcji, również nie zawojowała sal kinowych.

O Anderson po emisji kultowego serialu głośno było przede wszystkim ze względu na liczne skandale z jej udziałem. Aktorka skupiła się na kolejnych romansach i pozowaniu do męskich magazynów, odsuwając karierę aktorską na dalszy plan. Choć w 1995 roku pojawiła się na kinowych ekranach w filmie "Żyleta", jej angaż łagodnie mówiąc nie został dobrze przyjęty.

Po kilku latach znów wróciła na ekrany. Tym razem już w bezpiecznej dla niej, produkcji telewizyjnej. Piękna blondynka pojawiła się w serialu "VIP" i znów rozpaliła wyobraźnię fanów.


swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: David Duchovny | David Hasselhoff | Pamela Anderson | Cezary Żak
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy