Reklama

"Recepta na miłość": Szykuje się nowy serial!

Znakomici aktorzy, emocje i piękna sceneria... Czy owiany tajemnicą serial, który powstaje w Kazimierzu Dolnym, okaże się przebojem?

Trzeba przyznać - mieliśmy szczęście! Nieczęsto zdarza się nam przecież uczestniczyć w serialu od chwili jego narodzin.

Reklama

Tym razem tak właśnie jest!

My zaś pragniemy Was z dumą poinformować, że gdy tylko zaczęła się złota polska jesień, w urokliwym Kazimierzu nad Wisłą strzelił pierwszy klaps na planie nowej opowieści telewizyjnej w odcinkach (we wtorek 4 października rozpoczęto pracę nad pilotem).

Z sercem!

 Znamy jej tytuł roboczy - "Recepta na miłość". Doświadczenie uczy jednak, że ten może się jeszcze wiele razy zmienić.

Wiemy też, kto zagra główne role: Barbara Kurdej-Szatan, Mateusz Damięcki (spotkaliśmy go na festiwalu w Gdyni, gdzie był w znakomitym humorze - czyżby z powodu nowych wyzwań?), Maria Dębska i Edyta Olszówka, a także dawno niewidziany Piotr Fronczewski.

Nie na licencji

Pomysłodawcą oryginalnie polskiego scenariusza jest Robert Mąka ("Na sygnale"), który podkreśla, że pisząc "Receptę...", nie korzystał z żadnych zagranicznych wzorców. I dobrze - dzięki temu, jak ma to miejsce choćby w przypadku "Rancza", łatwiej nam będzie zrozumieć i polubić bohaterów.

W rolę producenta wciela się natomiast Tadeusz Lampka, będący ojcem sukcesu takich przebojów jak "Złotopolscy", "Barwy szczęścia" czy "M jak miłość".

Produkcję otacza aura tajemniczości. Nie wiadomo nawet, która z wiodących stacji serial wyemituje.

Pewne - choć nie do końca - jest w tej chwili jedno: że Mateusz Damięcki znowu zagra... lekarza!

 MAM

Tele Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje