„Pokojówki z Beverly Hills”: Nowe "Desperatki"?

Twórca "Gotowych na wszystko" ponownie udowodnił, że zna przepis na sukces. Według niektórych stary, ale jak widać nadal skuteczny. Jego nowy serial odnosi sukces, jak kiedyś "Gotowe...".

Gdy w maju 2012 r. stacja ABC podała do wiadomości, że kolejny, ósmy, sezon hitowych "Gotowych na wszystko" będzie ostatnim, wszyscy fani zadali sobie pytanie: czym tym razem zaskoczy Marc Cherry?

Potrzebny następca

Reklama

Początkowo głośno było o musicalowym dramacie "Hallelujah", w którym początkowo miała zagrać ulubienica producenta, Teri Hatcher. Niestety, przygotowany w 2011 r. pilot nie spełnił oczekiwań władz ABC, a krytycy i specjaliści od marketingu nie pozostawili na nim suchej nitki. Projekt przepadł, a producent postanowił wziąć się za bardziej sprawdzony przepis i nabył od meksykańskiej Televisy prawa do ich serialu "Ellas son la Alegría del Hogar".

31 stycznia 2012 r. ABC zamówiło pilota "Devious Maids". W marcu media obiegła wiadomość, że producent poprosił o wsparcie swoją gwiazdę, ale tym razem nie Hatcher, a Evę Longorię. I to nie w roli aktorki, a producentki. W marcu na liście płac znalazły się już wszystkie gwiazdorskie nazwiska. Cherry i tym razem w rolach głównych obsadził dobrze już znane widzom aktorki: Ana Ortiz ("Brzydula Betty"), Roselyn Sanchez ("Bez śladu"), Judy Reyes ("Hoży doktorzy") oraz Dania Ramirez ("Herosi"). 14 maja stacja ABC ponownie odrzuciła serial Cherry’ego.

Powód? Oficjalny: brak miejsca w ramówce. Nieoficjalny: sprawy sądowe i afery producenta z byłą gwiazdą "Gotowych...", Nicolette Sheridan (które ciągną z trzynastu odcinków. I okazało się, że była to najlepsza decyzja w jej historii.

Fala krytyki

9 czerwca 2013 r. widzowie w USA poznali "Pokojówki z Beverly Hills". O serialu natychmiast zrobiło się głośno.

- Nie podoba mi się ten serial. Wyrządza ogromną krzywdę społeczeństwu, powielając stereotypy. Biedne Latynoski pracujące w rezydencjach bogatych Amerykanów. Była to doskonała okazja dla naszej ambasadorki (Longorii), żeby pokazać, że tak nie jest. Nie jesteśmy tylko tanią siłą roboczą. A to co wyszło... Zmarnowano ogromny potencjał tkwiący w tym projekcie. To bardzo rozczarowujące - mówiła Galina Espinoza, reprezentantka mniejszości latynoskich w USA.

- Serial skupia się na pięciu Latynoskach. Ich przyjaźni. Kobietach, których łączy praca, ale przede wszystkim wspólne cele, ambicje, marzenia i kłopoty dnia codziennego. Sprzątanie to to, co robią, a nie, jak żyją! Ta piątka nie jest odzwierciedleniem każdej Latynoski w USA. (...) Stereotypy są powielane i tworzone przez tych, którzy w nie wierzą. Ja tego nie robię - broniła się Longoria.

Kopia "Gotowych..."?


Z kolei ci, którzy nie zwracali na uwagi na aspekt społeczny serialu, zarzucali mu, że jest kopią "Gotowych na wszystko"

- Znowu pięć przyjaciółek! Morderstwo. Tajemnice. To już było - można było przeczytać na forach. Tym razem głos w sprawie zabrał sam "ojciec chrzestny" serialu.

- Owszem, mamy tu pięć przyjaciółek, których losy przeplatają się. Można doszukiwać się podobieństw, ale po co? Każda z nich w niczym nie przypomina żadnej z Desperatek. Mają inne życia, są na różnych etapach. Wątków powtarzać też nie zamierzamy - odpowiadał z uśmiechem Cherry.

I kolejny raz okazało się, że nieważne co, byle mówili. Krytyka okazała się tylko wodą na młyn. Serial z tygodnia na tydzień gromadził coraz większą widownię, wpływając na sukces kanału Lifetime, który dzięki "DM" notował najwyższą oglądalność w swojej historii (średnia 3 mln widzów).

Nic więc dziwnego, że jeszcze w trakcie emisji sezonu pierwszego władze stacji podjęły decyzję (22 sierpnia 2013 r.) o kontynuacji serialu i zamówiły kolejny 13-odcinkowy sezon. Miał on swoją premierę w USA 20 kwietnia. Czas pokazał, że nieważne, czy będą to gospodynie domowe czy pokojówki. Jeśli będą od Cherry’ego, widzowie i tak będą je kochać.

MG

Reklama

Reklama

Reklama