Reklama

Nie żyje Robert Cormier. Jaka była przyczyna śmierci 33-latka?

Robert Cormier, znany przede wszystkim z roli Finna Cottera w serialu familijnym "Heartland", zmarł w miniony piątek. Miał zaledwie 33 lata. Jego śmierć poruszyła opinię publiczną. Teraz jego siostra wyjawiła, że zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Informacja o śmierci aktora przedostała się do opinii publicznej 27 września. Nie od razu wiadome było jednak, co właściwie się stało. Teraz głos w tej sprawie zabrała siostra zmarłego aktora

W rozmowie z "The Hollywood Reporter" Stephanie poinformowała, że Robert Cormier zmarł w szpitalu w Etobicoke w Ontario, w Kanadzie. Ponadto przekazała, że aktor został tam przewieziony po "tragicznym upadku". Szczegółów zdarzenia nie ujawniono.  

Rodzina zmarłego przesłała także oświadczenie do tygodnika "People", w którym jego bliscy podkreślili, że "Robert zmarł w wyniku tragicznego wypadku".

Reklama

"Był kochany przez tak wielu ludzi, a jego niespodziewana śmierć wstrząsnęła nami. Mamy złamane serca, ale pocieszające dla nas jest to, jak wiele osób przekazuje swoją miłość i wsparcie naszej rodzinie - jego przyjaciele, koledzy, fani" - napisali.

Zmarł Robert Cormier, gwiazdor "Heartland"

Robert Cormier zmarł w piątek. W nekrologu Robert Comier został opisany jako "sportowiec, aktor i wielki brat".

"Miał pasję pomagania innym i zawsze chciał osiągnąć więcej. Lubił wieczory filmowe z rodziną i był pełen szacunku do swojego ojca" - czytamy w nekrologu. "W trakcie swojego życia wywarł wpływ na wiele osób, niezależnie od tego, czy była to rodzina, koledzy z drużyny czy przyjaciele".

"Pamięć o Robie będzie żyła dzięki jego pasji do sztuki i filmu, a także jego trzem siostrom, które były dla niego całym światem".

Stacja UPtv - która emituje "Heartland" - złożyła hołd zmarłemu aktorowi na Instagramie. 

"Robert Cormier, znany również jako Fin z 'Heartland', był niesamowitym talentem, który odszedł zbyt wcześnie" - napisała sieć obok zdjęcia aktora z jego serialową partnerką, Amber Mitchell.

"Jesteśmy głęboko zasmuceni, odkąd dowiedzieliśmy się o jego odejściu. Składamy szczere kondolencje jego przyjaciołom, rodzinie i współpracownikom." - dodano.

Oficjalne konto na Instagramie "Heartland" również pożegnało Comiera w mediach społecznościowych.

"Jesteśmy głęboko zasmuceni informacją o odejściu Roberta Cormiera. Był ukochanym członkiem obsady 'Heartland' w ostatnich dwóch sezonach" - napisano na Instagramie. "W imieniu obsady i ekipy 'Heartland' kieruje swoje myśli do członków jego rodziny, którzy prosili o prywatność w tym trudnym czasie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy