Reklama

Klasztor od twórców "Rancza"

Portret naszej codzienności w opowieści o mnichach. Spory, podstępy, ale też pokonywanie uprzedzeń. Scenarzyści "Rancza" gwarantują widzom "Siły wyższej" dobrą zabawę.

Po sukcesie "Rancza" Robert Brutter i Jerzy Niemczuk stworzyli scenariusz "Siły wyższej", opowieści o franciszkanach, którzy stają wobec zmian, odbierających im święty spokój. Zdjęcia do nowej produkcji trwają w Warszawie i na Warmii.

Reklama

- Mamy osiemdziesiąt dni na zrealizowanie trzynastu odcinków, które prawdopodobnie pojawią się w jesiennej ramówce Jedynki - mówi reżyser Wojciech Adamczyk.

Torebkowa wojna

Przed chwilą Dorota Chotecka i Beata Deskur okładały reżysera po głowie torebkami. Nieporozumienie na planie? Nie. To tylko przygotowanie do sceny.

Wojciech Adamczyk tłumaczy aktorkom, jak mają "użyć przemocy" w buddyjskim ośrodku. To jego założenie w sennej osadzie wywołuje konflikt.

Nieproszeni goście

- Tomasz Malicki to typ pracoholika goniącego za pieniędzmi do czasu, kiedy nagle przewartościowuje swoje jałowe, bezsensowne życie - mówi o swoim bohaterze Piotr Grabowski.

- Uświadamia sobie, że przez lata zaniedbywał rodzinę. Zostaje buddystą i z dwiema dorastającymi córkami przeprowadza się na głęboką prowincję, gdzie otwiera ośrodek medytacji. Sprowadza sławnego buddyjskiego mistrza, a jego "Mala" przyciąga coraz więcej osób nie tylko z wielkiego świata.

To oczywiście nie podoba się zakonnikom oraz katechetce i nauczycielce chemii, które oskarżają Tomka o niecne praktyki. Będą intrygi, misje szpiegowskie zaniepokojonych zakonników, rozpuszczanie plotek i mobilizowanie lokalnej społeczności. A wszystko po to, żeby buddyści się wynieśli.

Trzeba żyć razem

- Gdy jednak franciszkanie nawiążą bliższe kontakty z sąsiadującym z nimi ośrodkiem, przekonają się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują - mówi Krzysztof Dracz, grający mistrza Tashi Ga. Podobnie jak inni aktorzy korzystał ze wskazówek buddyjskiego konsultanta. - Nauczyłem się paru podstawowych technik oddechowych i sposobów reakcji - dodaje.

- Spotkałem się też z mieszkającym w Polsce Tybetańczykiem, słuchałem, jak mówi, bo mistrz Tashi Ga dopiero uczy się polskiego. Wszystko po to, aby uwiarygodnić graną przeze mnie postać.

KRAS

Dowiedz się więcej na temat: siła wyższa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje