Reklama

Chris Pratt: Od bezdomnego, pulchnego kelnera po gwiazdę z milionami na koncie!

Chris Pratt obecnie uznawany jest za jednego z najzdolniejszych i najprzystojniejszych aktorów na świecie. Sławę przyniosły mu takie produkcje, jak: „Ona”, „Wykapany ojciec”, „Jurassic World”, czy też „Strażnicy Galaktyki”. Szczególnie udział w filmie o pradawnych gadach sprawił, że Pratt obok ogromnej popularności, może się pochwalić sporą fortuną. Aktor zgarnął bowiem za główną rolę aż 10 milionów dolarów! Dziś trudno uwierzyć, że zanim stał się supergwiazdą, Pratt przed laty zmagał się ze sporą nadwagą i przez jakiś czas był bezdomnym. Jego historia to gotowy scenariusz na film!

Chriss Pratt - trudne początki

Pratt urodził się 21 czerwca 1979 roku w Virginii. Już jako nastolatek wykazywał się buntowniczą naturą - w latach 90. porzucił naukę w community college w połowie pierwszego semestru, a następnie pracował jako sprzedawca biletów i striptizer. To nie był jednak koniec przygód nastolatka. Kilka miesięcy później przeprowadził się na Hawaje i wylądował na wyspie Maui, gdzie przez dłuższy czas pozostawał bezdomnym.

Po latach Pratt opowiadał, że spał wówczas w wannie i pracował tylko tyle, aby mieć na benzynę, jedzenie i "zioło". Przyszły gwiazdor koczował w swojej furgonetce i dorabiał jako kelner. To właśnie w jednym z barów został dostrzeżony przez Rae Dawn Chong, która obsadziła go w swoim reżyserskim debiucie "Cursed Part 3". Mimo że Pratt nie miał aktorskiego wykształcenia ani nawet żadnego doświadczenia w pracy na planach filmowych, w swoim debiucie wypadł znakomicie. Szybko okazało się, że choć nie ma urody, a przede wszystkim sylwetki przystojniaka, na brak propozycji zawodowych nie będzie narzekał. Po sukcesie filmu Pratt już regularnie pojawiał się zarówno na małym, jak i dużym ekranie.

Reklama

Chriss Pratt - niezwykła metamorfoza

Choć Pratt nigdy nie uchodził za typowego hollywoodzkiego przystojniaka, nie przeszkadzało mu to, by krok po kroku realizować swoje marzenie o wielkiej karierze. Wygląd jednak, a przede wszystkim spora nadwaga utrudniały mu dostawanie głównych ról.

W 2011 roku, aktor postanowił zerwać ze swoim "mięciutkim" wizerunkiem i zrzucił 14 kilogramów, a przy okazji pokaźnych rozmiarów brzuszek. Wystąpił wówczas w filmie "Moneyball" u boku Brada Pitta. Wkrótce potem ponownie sporo przytył - dla roli w filmie "Ten Year" przeszedł metamorfozę i ważył aż 130 kg!

Tuż po roli, aktor ponownie rozpoczął proces szybkiego odchudzania - miał bowiem zagrać w "Strażnikach Galaktyki". Przestał pić i zaczął dużo ćwiczyć - to pomogło mu zbudować świetną formę i znakomitą sylwetkę.

Dzięki diecie, intensywnym ćwiczeniom (aktor korzystał z pomocy dwóch trenerów personalnych) oraz zmianie trybu życia, Pratt ponownie stracił 30 kg i od tego czasu uznawany jest za jednego z najprzystojniejszych aktorów oraz najseksowniejszych mężczyzn według magazynu "People".

Niezwykła metamorfoza sprawiła, że gwiazdor zaczął otrzymywać role w wysokobudżetowych produkcjach. Zagrał we wspomnianych "Strażnikach Galaktyki", a potem m.in. w "Jurrasic World", dzięki któremu zgarnął ogromną fortunę. 



swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Chris Pratt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy