"Backdoor - wyjście awaryjne": Serial, jakiego jeszcze nie było
Debiutująca w Polsat Box Go produkcja to rezultat współpracy ViacomCBS i Polsatu, zainspirowanych koncepcją grupy Porta dos Fundos. Oryginalny format serialu, czyli odcinki, składające się z serii skeczy na tematy dotyczące codzienności i sytuacji społecznych, narodził się w Brazylii, gdzie odniósł spektakularny sukces. Odrębne adaptacje pojawiły się jeszcze w Meksyku i Hiszpanii. Polska jest pierwszym krajem niehiszpańskojęzycznym, w którym postanowiono wypróbować formułę.
Nowy serial komediowy Polsatu składa się z 10 odcinków, przy czym każdy z nich podzielony jest na 5-7 skeczy, skupiających się na odrębnych sytuacjach. Twórcy postanowili skonfrontować zaproponowany przez Porta dos Fundos format z realiami charakterystycznymi dla polskiej rzeczywistości. Czy taki mariaż może się udać?
My już od kilku lat szukaliśmy czegoś takiego naprawdę bardzo unikalnego. Czegoś, co łamie schematy komediowe. Łamie też takie standardy i stereotypy komediowe w Polsce. Kilka lat temu natrafiliśmy właśnie na Porta dos Fundos, ich skecze i programy, i stwierdziliśmy, że one są naprawdę dobre, w bardzo dobry sposób mówią o otaczającej nas rzeczywistości. I mimo że pochodzą z dalekiej kulturowo nam Brazylii, to stwierdziliśmy, że jest potencjał, by coś podobnego zrobić w Polsce - tłumaczył na konferencji Daniel Reszka - wiceprezes ds. programowych i treści kanałów rozrywkowych Viacom
I choć format doskonale sprawdził się w Brazylii, można zastanawiać się, czy odniesie sukces w kraju tak odległym kulturowo, jak Polska. O tych punktach stycznych w humorze Brazylijczyków i Polaków opowiedział Doman Nowakowski - scenarzysta polskiego "Backdoor - wyjście awaryjne".
Nie mam poczucia, że Polska i Brazylia tak bardzo różnią się kulturowo. To jest również kultura katolicka, w takim innym, bardziej południowym wydaniu. Jakie były problemy? Jak tak przysiedliśmy do oglądania tych brazylijskich skeczy, to właściwie wszyscy byli zachwyceni jakością żartów, błyskotliwością, tym takim hardcorem. Bo nigdy dotąd nie mieliśmy styczności z takim serialem, żeby można było tak ostro "jechać".
To, co wszyscy zauważyli to to, że Brazylijczycy są bardziej gadatliwi i to samo w sobie jest tam bardzo zabawne. W Polsce tak do końca nie jest i musieliśmy trochę poskromić ten potok słów. Natomiast wszystko inne jest podobne, różnice są jedynie w drobiazgach. Naprawdę mieliśmy poczucie, że Brazylia to Polska, a Polska to Brazylia. Tylko tam więcej gadają - skitował Nowakowski.
Serial okazał się ogromnym przedsięwzięciem. Podczas pracy nad produkcją przygotowano ponad 70 krótkich filmów, z odrębnymi sytuacjami, bohaterami tematem przewodnim. Każdy z nich wymagał odpowiedniego przygotowania, zaaranżowania planu zdjęciowego oraz charakteryzacji. Reżyser Sandre Sandemo nie ukrywa, że stanowiło to spore wyzwanie dla całej ekipy.
Kiedy kończyliśmy jedną historię, kolejna zaczynała się tak naprawdę od początku. Wszystko trzeba było zaczynać od nowa - tłumaczył na konferencji.

Zdaniem reżysera i producenta serialu - Pawła Binka, dużą zasługę w powodzeniu projektu mają aktorzy, którzy wykazali się niezwykłą wszechstronnością. Każdy z nich na planie zdjęciowym wcielił się w kilka lub kilkanaście różnych postaci.
W "Backdoor - wyjście awaryjne" pojawiła się plejada znanych i lubianych aktorów, m.in. Karolina Bacia, Tomasz Borkowski, Marcin Korcz, czy Bartosz Obuchowicz.

Zobacz również:
Rzeczywistość ubarwiona humorem
Niewątpliwie "Backdoor - wyjście awaryjne" to ciekawa propozycja, która może znaleźć wielu fanów. Nowatorski format, lokujący się pomiędzy tradycyjnymi serialami komediowymi, a skeczami kabaretowymi, stanowi interesującą opcję, dla tych, którzy poszukują czegoś lekkiego i przyjemnego.
Mnogość zaprezentowanych tematów, zresztą bardzo uniwersalnych, sprawia, że każdy będzie mógł odnaleźć w serialu coś, co trafi w jego poczucie humoru. Zwłaszcza, że twórcy nie zawahali się łamać tabu i w satyryczny sposób przedstawili wiele charakterystycznych elementów mentalności Polaków.









