Reklama

Alfabet "Jak poznałem waszą matkę"

Jeden z najpopularniejszych sitcomów ostatnich lat. Wielokrotnie ważyły się jego losy, ale finalnie doczekał się aż 9 sezonów, na które złożyło się 208 odcinków. Zdobywca 18 nagród telewizyjnych. Dobrą obsadą i humorem zaskarbił sobie sympatię widzów na całym świecie.

A jak asekuracja.

Co prawda producenci nie zakładali od początku sukcesu, który przełoży się aż na osiem sezonów, ale brano pod uwagę możliwość, że serial nie zakończy się na jednej serii. Dlatego też, chcąc uniknąć sytuacji, w której dzieci Teda mogłyby wyglądać na starsze (w końcu cała narracja odbywa się w 2030 r.), producenci nakręcili prawie wszystkie ujęcia z Lyndsy Fonsecą i Davidem Henrie w trakcie tworzenia sezonu 1. Ujęcia z dziećmi z finału powstały na początku zdjęć do sezonu 2. Już wtedy producenci zakładali, jaki będzie finał - zaskakujący.

Reklama

C jak ciąże.

W 2009 r. śmiano się, że serial powinien zmienić nazwę na "Jak ukryć dwie ciąże". Pierwszą, która postawiła wyzwanie scenarzystom, była Alyson Hannigan. Kilka tygodni później okazało się, że również Cobie Smulders spodziewa się dziecka. - Ciąża Alyson nie zaskoczyła nas. Spodziewaliśmy się tego. Inaczej było w przypadku Cobie. Pojawiło się wyzwanie: zamaskować dwie ciąże - wspomina Craig Thomas. W 2012 r. Hannigan ponownie postanowiła zostać matką. Tym razem swoją decyzję uzgodniła ze scenarzystami, a jej ciąża została wpisana do scenariusza serialu.

G jak geneza.

"HIMYM" narodziło się w głowach Cartera Baysa i Craiga Thomasa. - Chcieliśmy nakręcić serial o naszych przyjaźniach oraz głupich rzeczach, które robiliśmy w Nowym Jorku, pracując jako scenarzyści w "Late Show with David Letterman" - wyznali po latach. Nie dziwi więc fakt, że bohaterowie byli po części ich odpowiednikami: Ted - Carter, a Lily i Marshall - Craig i jego żona. Początkowo Rebecca Thomas nie godziła się, by wzorować postać Lily na niej. Z czasem dała się przekonać, ale postawiła jeden warunek: Lily może zagrać jedynie Alyson Hannigan. Udało się!

H jak "How I met your Dad".

Planowany spin- -off serialu. Miał opowiadać o losach kobiety poszukującej męża, a z "HIMYM" miał łączyć go pub McLarena. Wybrano obsadę, narratorkę - Meg Ryan i nakręcono pilota. Ten jednak nie przypadł do gustu szefom CBS, którzy zrezygnowali. Ostatnio pojawiła się informacja, że serial być może zostanie uratowany przez inną stację.

J jak Jennifer Love Hewitt.

To w niej producenci widzieli Robin Scherbatsky. Jen miała wówczas złożone dwie propozycje i ostatecznie wybrała "Zaklinaczkę duchów", a jej miejsce zajęła Cobie Smulders. Również Neil Patrick Harris i Josh Radnor nie byli pierwszym wyborem producentów. Ci do roli Teda typowali Scotta Fooleya, a potencjał Barneya dostrzegali w Samie Levine.

K jak "kontakty".

W czasie trwania serialu na ekranie gościnnie pojawili się aktorzy, którzy dostali rolę po tzw. znajomości. Wszyscy trzej są prywatnie związani z gwiazdami serialu. Ci trzej "kumotrzy" to nikt inny jak: Alexis Denisof (mąż Alyson Hannigan) - Sandy Rivers, kolega z pracy Robin; David Burtka (partner Neila Patricka Harrisa) - Jeff "Scooter", były chłopak Lily oraz Taranie Killam (mąż Cobie Smulders) - Gary Blauman, kolega Marshalla z pracy.

M jak matka.

Długo wyczekiwana postać. Z biegiem lat i kolejnymi odcinkami pojawiały się różne znane nazwiska (m.in.: Jennifer Aniston czy Rachel Bilson). Niektóre z nich pojawiały się gościnnie, inne wcale. W maju 2013 r. świat w końcu poznał matkę - Cristin Milioti. Angaż mało znanej aktorki owiany był tajemnicą do samego końca. Sama Milioti zdradziła, że pierwsze przesłuchania i rozmowy z producentami odbywały się przez... Skype’a, a ona nie miała pojęcia, o jaką rolę walczy. - Telewizja polega na odkrywaniu nowych talentów. Kiedy tworzysz przez osiem lat serial "Jak poznałem waszą matkę", lepiej wybierz te ostatnie pięć liter idealnie - skomentował wybór swojego zespołu Craig Thomas.

N jak Neil Patrick Harris.

W hollywoodzkim zwyczaju jest, że gdy obsada sitcomu chce podwyżki, występuje o nią razem (rok 2002: aktorzy z "Przyjaciół" wywalczyli mln dol. za odcinek). Jak się okazuje w ekipie "HIMYM" jedna osoba się wyłamała - Neil Patrick Harris. Aktor przyznał w programie Howarda Sterna, że sam poszedł po podwyżkę. - Uznałem, że mamy oddzielne kariery i każdy powinien walczyć o swoje. Efekt? Od 4. sezonu Harris za odcinek dostawał 210 tys. dol, a jego koledzy - 120 tys. dol.

P jak plan B.

W 2013 r. nad serialem zebrały się czarne chmury. Nie wiadomo było, czy "HIMYM" powróci z 9. sezonem. Powód? Jason Segel odmówił przedłużenia kontraktu, chcąc skupić się na karierze filmowej. Pertraktując z Segelem, bez którego nie widziano przyszłości, producenci opracowali alternatywne zakończenie serialu, w którym matką zostałaby... Victoria (podobne rozwiązanie było przewidziane, gdyby serial zakończył się na sezonie 1.). Na szczęście, aktor zgodził się zostać jeden sezon dłużej i dał scenarzystom możliwość wprowadzenia nowej "matki".

R jak ranking.

29 - tyle kobiet w życiu Teda fani naliczyli przed matką. Pod koniec serialu magazyn TV Guide umieścił na swojej stronie ankietę, w której poddawano ocenie dziewczyny Mosby’ego. Najbardziej lubianą okazała się Victoria, a najmniej Zoey.

W jak wybawicielka.

W 2008 r. w serialu gościnnie (dwuodcinkowo) pojawiła się Britney Spears. - Słupki oglądalności spadały. Stacja decydowała, czy powrócimy z 4. serią. Britney nas uratowała! Po jej występie nie narzekaliśmy już na widownię. I nigdy więcej nasza przyszłość nie stanęła pod znakiem zapytania ze względu na oglądalność - przyznał w 2014 r. sam Bayes. Prócz księżniczki popu w"HIMYM" gościły jeszcze inne gwiazdy m.in.: Katy Perry, Jennifer Lopez czy Enrique Iglesias.

Z jak zaręczyny.

W finale 2. sez. serialu jest scena, w której Ted i Robin są w restauracji i kobieta zauważa pierścionek zaręczynowy w swoim kieliszku. Gdy Ted mówi, że to nie jego, pojawia się mężczyzna, który zabiera klejnot. Okazuje się, że był nim Timothy Russo (przyjaciel jednego ze scenarzystów), który wykorzystał gościnną obecność na planie ulubionego serialu i... poprosił swoją wybrankę, Janę Rugan, o rękę. Oczywiście, został przyjęty.

Dowiedz się więcej na temat: Jak poznałem waszą matkę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje