Z planu filmowego do sądu

Julianna Margulies - znana doskonale wielbicielom "Ostrego dyżuru" - tym razem jest gwiazdą serialu o przekornej prawniczce. Dla niej nie istnieją granice, których nie warto przekroczyć, gdy podejmuje się ona obrony ludzi, których sytuacja wydaje się beznadziejna.

Adwokat Elizabeth Canterbury wierzy w niewinność swoich klientów, pomimo iż wszystko wskazuje na to, że są przestępcami i zasłużyli na surowy wyrok. I może ma ona jednak rację, gdy nagina prawo w imię sprawiedliwości?

Reklama

Elizabeth Canterbury (J. Margulies) jest silną osobowością - bywa apodyktyczna, ale też miła i czarująca. Jest piękną młodą kobietą, która nie waha się podejmować trudnych wyzwań i ryzykować całą swoją karierą w niepopularnych sprawach. Z właściwym sobie dystansem, Elizabeth wyznaje, że skończyła prawo, zrobiła aplikację, a teraz występuje... w wodewilu, bo w sądzie gra na uczuciach przysięgłych. Wygrywa, gdy zdobędzie ich zaufanie. Nie powstrzyma jej nawet świadomość, że rozprawa boleśnie dotyka jej życia prywatnego - sprawy zaginięcia jej kilkuletniego syna.

Ona i jej mąż, Matthew Furey (Aidan Quinn, nominowany do Emmy 2007 za rolę w "Pochowaj me serce w Wounded Knee") - profesor prawa - osiedli niedawno w Providence, w Rhode Island,

mając nadzieję, że w ten sposób uda im się pogodzić z tragedią straty dziecka i zdołają odbudować wzajemne relacje. W ich przypadku tradycyjna terapia nie ma sensu, a jej romans z byłym klientem też nie pomaga w ratowaniu tego małżeństwa. Jej kochanek - prywatny detektyw Frank Angstrom (James McCaffrey) chciałby przedłużyć tę znajomość, ale mimo jej odmowy chętnie pomaga jej zawodowo.

To praca całkowicie pochłania i absorbuje Elizabeth Canterbury. O jej inteligencji, ale też nieprzejednanej postawie wiedzą dobrze jej współpracownicy, podobnie jak przeciwnicy na sali rozpraw. Jej "prawą ręką" jest Russell Krauss (Ben Shenkman, "Anioły w Ameryce"), który wcześniej był asystentem prokuratora i często zapomina, że teraz działa po "drugiej stronie". W jej otoczeniu - w należącej do niej kancelarii prawnej - pracują ponadto: Chester Grant (Keith Robinson,

"Dreamgirls") - syn kongresmana, który wybrał trudną szkołę życia u jej boku, oraz Molly McConnell (Trieste Dunn, "United 93") - młoda prawniczka, która wydaje się równie nieustępliwa, jak jej szefowa, ale wyraźnie brakuje jej doświadczenia i prawdziwej pasji, która wyróżnia najwybitniejszych

członków palestry. Głównym adwersarzem pani adwokat Elizabeth Canterbury jest prokurator okręgowy - Zach Williams (Terry Kinney, "Firma"), który w przeciwieństwie do niej pod względem moralnym jest całkowitym bankrutem. Nie docenia Elizabeth, która też potrafi grać nieczysto i postępować bez skrupułów.

Serial "Na granicy prawa" wyróżnia intrygująca historia, niezwykle staranna realizacja i wartka akcja - wielka w tym zasługa jego pomysłodawcy i scenarzysty, Dave'a Ericksona. Przede wszystkim jednak warto podkreślić, że reżyserem odcinka pilotażowego był Mike Figgis, w którego dorobku twórczym są filmy tak ważne i interesujące, jak "Burzliwy poniedziałek" czy nominowany do Oscara za scenariusz i reżyserię - "Zostawić Las Vegas". On też był producentem "Na granicy prawa" wspólnie z Denisem Leary ("Rescue Me") oraz Jimem Serpico ("The Job").

Słowa uznania należą się, wspomnianej już, odtwórczyni roli pierwszoplanowej w tym serialu - Juliannie Margulies, która ma już na swoim koncie wiele prestiżowych nagród (wielokrotnie była nominowana i wyróżniana nagrodami Złotego Globu i Emmy za kreacje w serialu medycznym "Ostry dyżur" i mini-serialu "Tajna sieć". Serial "Na granicy prawa" otrzymał nominację do nagrody Emmy 2008 za najlepszy przewodni motyw muzyczny.

"Na granicy prawa" od 12 czerwca, od poniedziału do piątku, w Polsacie o g. 17.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje