Trzy dekady z Leśniewskimi

Zima w Polsce na początku 1981 roku była bardzo gorąca. Jak i cały ten pamiętny rok. "Obudzisz się pewnego ranka i nie będzie Teleranka... Stoi u drzwi załoga G", skomentuje przyszłe wydarzenia Zenon Laskowik. Ale 1 lutego "Teleranek" jeszcze był. Tego dnia dzieci i dorośli zobaczyli pierwszy odcinek "Rodziny Leśniewskich".

Premierowy serial odbierano jak opowieść z minionej epoki, gdy wszystko jeszcze funkcjonowało (byle jak), a polskie rodziny borykały się z typowymi dla "podstawowej komórki społecznej" problemami. Dlatego między innymi perypetie Leśniewskich przywoływały uśmiech na twarzach dzieci i dorosłych, a oglądanie serialu przynosiło autentyczne wytchnienie.

Reklama

Pomysł serialu zaczerpnięto z powieści "Nie głaskać kota pod włos" Krystyny Boglar, autorki licznych książek dla dzieci. Scenariusz "Rodziny Leśniewskich" napisała Krystyna Boglar z reżyserem Januszem Łęskim, któremu ten serial, a także zrealizowana później słynna "Janka" zapewniły pamięć wdzięcznej widowni.

Powstała opowieść o codziennym życiu nieco niecodziennej rodziny. Leśniewscy odbiegali od "gierkowskiego modelu" 2+2, bo mieli aż czwórkę dzieci - 15-letnią Agnieszkę, 14-letniego Zbyszka i 7-letnie bliźnięta nazywane Bąblami.

Na początku serialu rodzina przeprowadza się do nowego mieszkania. Punktem zwrotnym opowieści staje się moment, w którym pani Leśniewska, namawiana przez resztę rodziny, postanawia skończyć przerwane kiedyś studia. Ważną rolę w podjęciu tej decyzji odgrywa telewizja. Jadwiga Leśniewska bierze udział w ulicznej sondzie na temat samorealizacji, i dopiero z ekranu telewizora reszta rodziny dowiaduje się o jej potrzebach i marzeniach. Nie zdając sobie do końca sprawy z konsekwencji tej deklaracji, wszyscy członkowie rodziny zapewniają panią Jadwigę, że przejmą jej domowe obowiązki, jeśli tylko zdecyduje się na kontynuowanie przerwanych studiów.

Główne role zostały obsadzone wręcz idealnie. Jadwigę Leśniewską zagrała uwielbiana przez publiczność Krystyna Sienkiewicz, która zazwyczaj wcielała się w role kobiet ciepłych, sympatycznych, nieco zagubionych w rzeczywistości. Jej parterem został Krzysztof Kowalewski, w swoich aktorskich wcieleniach reagujący z wdziękiem misia Yogi na wszelkie życiowe zawirowania i katastrofy. Dla tej pary czwórka rozbrykanych dzieciaków, a szczególnie para żywiołowych Bąbli, stanowiła znakomity kontrapunkt.

Z całej dziecięcej czwórki Tomasz Brzeziński (Paweł "Bąbel") miał już do czynienia wcześniej z planem filmowym, gdyż wziął udział w "Pogrzebie świerszcza", a Magda Scholl (Beata "Bąbel") debiutowała w filmie "Najpiękniejszy na świecie". Natomiast Agatę Młynarską (Agnieszka) i Macieja Strojnego (Leszek) zobaczyliśmy po raz pierwszy na ekranie.

W rolach drugoplanowych i epizodach wystąpiła ówczesna filmowa elita popularnych aktorów jak: Alina Janowska (pani psycholog), Bogusław Sochnacki (sąsiad Leśniewskich), Wojciech Siemion (profesor) czy niezapomniany Witold Dederko (sąsiad). W jednym z odcinków wystąpił też Kazimierz Kaczor (pilot Idziak), który - po roli Kurasia w "Polskich drogach" - był bodaj najbardziej uwielbianym aktorem w Polsce.

Natomiast angażowanie Jana Himilsbacha ówcześni filmowcy uważali wręcz za punkt honoru. Najsłynniejszy kamieniarz PRL nie był łatwym partnerem. Uważał się przede wszystkim za pisarza, a pracę w filmie traktował trochę na zasadzie chałtury, która zapewniała mu niezły dochód. Niechętnie uczył się tekstu, łatwo się obrażał i nie przychodził na plan, za to często był - delikatnie mówiąc - nie w formie. Co z tego, skoro każdy epizod z jego udziałem do dziś wywołuje uśmiech i zainteresowanie widzów. Podobnie jest w "Rodzinie Leśniewskich", w którym to serialu wciela się aż w kilka postaci - tragarza, "beduina z wielbłądem" na planie "Dobranocki", św. Mikołaja i cerbera na uniwersytecie. Tej ostatniej postaci głosu użyczył Tadeusz Teodorczuk, bo widocznie Himilsbach nie miał czasu na zawracanie sobie głowy postsynchronami.

W jednym z epizodów wystąpił Wojciech Młynarski, który spotkał się na planie ze swoją córką Agatą. Młynarski napisał również słowa do niektórych piosenek, w tym dwóch skomponowanych przez Czesława Niemena. To artystyczne spotkanie należy uznać za historyczny ewenement, bo jak wieść gminna niesie Wojciech Młynarski nie cenił twórczości Niemena (według jednej z anegdot Młynarski podsunął Niemenowi na zasadzie dowcipu tekst "Bema pamięci żałobny rapsod", żeby ten spróbował napisać do arcytrudnego utworu Norwida muzykę). Czesław Niemen był też kompozytorem i wykonawcą muzyki do "Rodziny Leśniewskich".

Serial został przyjęty bardzo ciepło i również dziś oglądany jest z przyjemnością i pewną nostalgią.

Bąble, czyli Magdalena Scholl i Tomek Brzeziński z sukcesami kontynuowali kariery dziecięcych aktorów. Magdę możemy oglądać m.in. w "Janie Serce" i "Akademii Pana Kleksa". Przygodę z filmem zakończyła w czasie studiów na Uniwersytecie Łódzkim. Z wykształcenia jest socjologiem.

Tomek Brzeziński grał m.in. w "Pierścieniu i róży" oraz "Tajemnicy starego ogrodu". Dziś jest dziennikarzem sportowym. Czasem, gdy spotyka Magdę Scholl na ulicy w Łodzi, mówi: "Witaj, siostro".

Maciej Strojny po "Rodzinie Leśniewskich" nie powrócił na plan filmowy. A Agata Młynarska... Co dziś robi najstarsze dziecko Leśniewskich, to chyba każdy wie i widzi.

Dowiedz się więcej na temat: Kultowe seriale

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje