Reklama

Elżbieta Sommer: Przez lata była "Chmurką" z TVP. Jak dziś żyje popularna pogodynka?

Elżbieta Sommer skradła serca widzów swoimi profesjonalnymi prognozami pogody i u wielu z nich do dziś wzbudza same pozytywne emocje. Swoją karierę zaczynała u boku kultowego już „Wicherka” i szybko przejęła po nim stery. „Chmurka”, bo tak nazwali ją telewidzowie, pracowała w redakcji meteorologicznej czterdzieści lat! Aż do momentu, gdy tuż przed swymi 70. urodzinami zdecydowała się przejść na emeryturę. Jak się miewa dziś?

"Chmurka" i "Wicherek"

Elżbieta Sommer pracę w telewizji zaczęła w 1957 roku, przechodząc z Dowództwa Wojsk Lotniczych, gdzie pełniła funkcję inspektora. Wcześniej pracowała również w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Być może właśnie dlatego tak dobrze odnalazła się na nowym stanowisku.

Na wizji pojawiła się w 1963 r. po pięciu latach królowania w prognozach pogody Czesława Nowickiego, zwanego "Wicherkiem". Jako dziennikarz "Życia Warszawy" był meteorologiem amatorem, ale pełnym entuzjazmu. Stworzył własny styl prowadzenia programu. Urozmaicał prognozy różnymi atrakcjami, często dorzucał też żarty lub anegdoty.

Reklama

Początkowo współpraca Sommer i Nowickiego nie układała się pomyślnie. Doświadczonemu dziennikarzowi nie do końca podobał się styl nowej koleżanki. Obawiał się też, że pogodynka chce go wygryźć ze stanowiska.

Widzowie oczywiście zauważyli, że nowa prezenterka nie jest tak wyluzowana jak jej kolega, ale i tak ją polubili. Nazwano ją "Chmurką". Nowicki ze swoją spontanicznością i niefortunną skłonnością do wpadek nie pasował do telewizji epoki Macieja Szczepańskiego i w końcu musiał odejść.

Profesjonalizm przede wszystkim

Elżbieta Sommer przez 40 lat swojej pracy w telewizji zachwycała widzów statecznością, opanowaniem, a przede wszystkim profesjonalizmem. Zawsze chciała jak najlepiej przekazać to, co ma się dziać w najbliższych dniach.

Skupiała się głównie na pracy i mocno chroniła swoją prywatność. O jej życiu rodzinnym  niewiele było wiadomo. Szczelną zasłonę, za którą skrywała swoją prywatność, podniosła w 1974 r., kiedy po długich naleganiach kierownictwa zgodziła się na sesję fotograficzną z niedawno urodzoną córką i mężem.

Córka Bieruta

Poród i pobyt w szpitalu były także okazją do powstania niezwykłej anegdoty.

Plotka nie mogła być prawdą, bo gdy Elżbieta Sommer przyszła na świat, Bolesław Bierut od kilku lat przebywał w więzieniu - nie mógł być zatem jej ojcem.

Spokojna emerytura

Elżbieta Sommer na ekranie pojawiała się przez 40 lat, niezmiennie urzekając widzów swoją wiedzą i profesjonalizmem. Pod koniec 2004 roku zdecydowała jednak, że pora wybrać się na zasłużoną emeryturę. Odtąd czas spędza głównie w domowym zaciszu. Nie udziela wywiadów, unika rocznicowych imprez w telewizji. Mówi, że choć sprawia wrażenie osoby szczęśliwej, to przeżyte rozczarowania sprawiły, że wciąż czeka na prawdziwą pogodę ducha.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy