Reklama

Artur Barciś wypowiada wojnę antyszczepionkowcom! Sam tygodniami walczył z koronawirusem

Artur Barciś, czyli niezapomniany Jerzy Kolęda z "M jak miłość" i Arkadiusz Czerepach z "Rancza", jest wielkim przeciwnikiem ruchu antyszczepionkowego i - kiedy tylko może – przekonuje ludzi, by szczepili się przeciwko COVID-19. Aktor przestrzega przed bagatelizowaniem choroby. Sam, jak mówi, ledwo przeżył zarazę...

O tym, jak ciężką chorobą jest COVID-19, Artur Barciś przekonał się na własnej skórze w październiku 2020 roku. Aktor zaraził się koronawirusem podczas prób w gorzowskim teatrze, gdzie reżyserował musical oparty na piosenkach Marka Grechuty.

Dwa tygodnie w gorączce

Po spotkaniu z zakażoną koleżanką Artur Barciś, nie mając jeszcze żadnych objawów, postanowił zrobić sobie test na obecność koronawirusa. Wynik był pozytywny. Wkrótce potem dostał gorączki, miał drgawki z zimna... Wrócił z Gorzowa do Warszawy.

Artur Barciś początkowo próbował walczyć z wirusem na własną rękę. Dał radę przez pięć dni...

Reklama

Odtwórca roli Czerepacha w nieodżałowanym "Ranczu" dopiero po dwóch tygodniach przestał gorączkować, ale skutki choroby odczuwa do dziś. O tym, jaki przebieg ma COVID-19, napisał wiersz.

"Kaszel od rana do nocy, potem od nocy do rana. Będziesz się zwijał z niemocy, osłabniesz od niewyspania. Gorączka cię mokrym kocem rozbije na tysiąc drgawek, a suchy kaszel jak z procy odbierze wiarę w poprawę. Mdłości, ból mięśni i głowy, nogi i ręce jak z waty. Obcy się wybrał na łowy i wali do ciebie z armaty. I będzie się bawił długo, nie licz, że cię porzuci" - to tylko fragment "poematu" Artura Barcisia.

Wypowiedział jawną wojnę antyszczepionkowcom

Dziś aktor-ozdrowieniec jest zaszczepiony, ale mimo to wciąż bardzo uważa na siebie. Przestrzega innych przed lekceważeniem zasad rygoru sanitarnego i namawia do szczepień.

Niedawno Artur Barciś jawnie wypowiedział wojnę antyszczepionkowcom.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje