"Na dobre i na złe": Delikatna jak kwiat, twarda jak kamień...
Dokładnie 30 lat temu Małgorzata Foremniak, czyli niezapomniana Zosia Stankiewicz-Burska z „Na dobre i na złe”, została dyplomowaną aktorką. Od chwili, gdy w 1989 roku ukończyła studia w łódzkiej filmówce, zagrała setki ról i... udzieliła mnóstwa wywiadów. Zebraliśmy najciekawsze jej wypowiedzi.
Małgorzata Foremniak jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. Jako pierwsza dostała Złotą Telekamerę „Tele Tygodnia”, co oznacza, że również jako pierwsza zgromadziła wcześniej aż trzy „zwykłe” Telekamery. Gwiazda, której ogromną popularność przyniosła rola doktor Zofii Stankiewicz-Burskiej w „Na dobre i na złe”, świętuje w tym roku 30. rocznicę ukończenia studiów w łódzkiej szkole filmowej.
"Na dobre i na złe": Delikatna jak kwiat, twarda jak kamień... 11
zobacz zdjęcia
"Na dobre i na złe": Delikatna jak kwiat, twarda jak kamień...
Dokładnie 30 lat temu Małgorzata Foremniak, czyli niezapomniana Zosia Stankiewicz-Burska z „Na dobre i na złe”, została dyplomowaną aktorką. Od chwili, gdy w 1989 roku ukończyła studia w łódzkiej filmówce, zagrała setki ról i... udzieliła mnóstwa wywiadów. Zebraliśmy najciekawsze jej wypowiedzi.
Małgorzata Foremniak jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. Jako pierwsza dostała Złotą Telekamerę „Tele Tygodnia”, co oznacza, że również jako pierwsza zgromadziła wcześniej aż trzy „zwykłe” Telekamery. Gwiazda, której ogromną popularność przyniosła rola doktor Zofii Stankiewicz-Burskiej w „Na dobre i na złe”, świętuje w tym roku 30. rocznicę ukończenia studiów w łódzkiej szkole filmowej.
1 / 11
O popularności... - Popularność to sympatyczna sprawa, ale o kimś, kto jest popularny, nie wolno bezwarunkowo mówić, że zrobił karierę. Trzeba umieć odróżnić popularność od kariery. Ta pierwsza występuje już wtedy, gdy się o kimś mówi. A ta druga? Myślę, że to komfort związany z faktem, że można pracować z ludźmi, z którymi chciałoby się pracować. Gdy aktor ma ten komfort, jest w stanie tworzyć wspaniałe rzeczy.
Źródło: Agencja W. Impact
2 / 11
O czekaniu... - Wiem, jak gorzko smakuje... czekanie. Znam ten smak bardzo dobrze, bo miałam w zawodowym życiu różne etapy. Na początku było mi przykro, że nie mam pracy, podczas gdy ktoś inny ją ma. Potem tłumaczyłam sobie, że do roli, której nie dostałam, pewnie nie pasuję. I wreszcie nadszedł trzeci etap: brak wiary w siebie. W najbardziej krytycznych momentach budziłam się rano i mówiłam: „Ok, muszę przeżyć jeszcze ten jeden dzień.”
Źródło: Agencja W. Impact
3 / 11
O łzach... - Łzy są oznaką człowieczeństwa. Uważam, że trzeba płakać, bo to normalny stan emocjonalny człowieka. Skoro umiemy się śmiać, to powinniśmy też umieć płakać. Tylko ludzie zablokowani nie płaczą. Nie rozumiem, dlaczego mówi się, że mężczyźni nie powinni płakać. Przecież oni też są ludźmi!
Źródło: Agencja W. Impact
4 / 11
O ezoteryce i medytacji... - Jestem zafascynowana ezoteryką i medytacją. Ezoteryka pomaga w poznawaniu siebie i innych, umożliwia docieranie do podświadomości człowieka, otwieranie tzw. trzeciego oka. Medytacja zaś jest bardzo potrzebną każdemu człowiekowi ucieczką od codziennego zabiegania, pomaga zdystansować się do otaczającego świata, a w filmie do roli, pomaga w nią wejść, i z niej powrócić, chroniąc tym samym wrażliwość.
Źródło: Agencja W. Impact
5 / 11
O kolorze włosów... - Nie śmieszą mnie wszystkie dowcipy o blondynkach, ale niezmiennie od lat śmieszą mnie reakcje mężczyzn, którzy opowiadają takie dowcipy w moim towarzystwie i w pewnym momencie, patrząc na kolor moich włosów, milkną. Zawsze wtedy mówię: „Spokojnie, jestem farbowana”. Jestem brunetką, ale zdecydowanie lepiej czuję się w jasnych włosach.
Źródło: Agencja W. Impact
6 / 11
O odżywianiu... - Przez wiele lat byłam wegetarianką. Teraz mój organizm potrzebuje czegoś innego, bo intensywnie pracuję. Dla mnie ruch jest bardzo ważny. Zawsze byłam aktywną osobą, mam w sobie tak zwane „paliwo”. Z natury jestem szczupła, ale jak jem, to tyję. Chciałabym móc pożerać potworne ilości słodyczy i wciąż mieć szczupłą sylwetkę, ale, niestety, nie mogę przesadzać. Zawsze obchodziło mnie, co jem i jak jem, szukałam różnych nowych metod zdrowego odżywiania się. Od pewnego czasu stosuję metodę polegającą na odpowiednim łączeniu pokarmów. Dzięki temu mogę jeść dużo i nie tyję.
Źródło: Agencja W. Impact
7 / 11
O kinie... - Żeby nie nudzić się, siedząc w kinie, muszę przede wszystkim uwierzyć w historię, którą oglądam. Ważny jest także sposób, w jaki ta historia została opowiedziana. Film czasami może nie mieć nawet skomplikowanej historii, ale sposób opowiadania musi być tak niesamowity, tak przyciągający, zaskakujący i ciekawy dla widza, by wciągnąć. Lubię wielkie widowiska, wspaniałe filmy z olbrzymim budżetem, ale jednocześnie lubię też filmy bardzo kameralne.
Źródło: Agencja W. Impact
8 / 11
O zdrowiu... - Grając w serialu „Na dobre i na złe”, poznałam pracę lekarzy, uczestniczyłam w wielu operacjach, przestałam bać się krwi. Obcując z chorymi, zaczęłam doceniać to, co dla nas najważniejsze – zdrowie. Zdaję sobie sprawę, że takich szpitali jak ten serialowy w Leśnej Górze nie ma w rzeczywistości. Ale mam nadzieję, że przyjdzie czas, gdy wszystkie szpitale w Polsce będą funkcjonować tak, jak ten, w którym pracowała Zosia, że życie będzie piękniejsze, niż jest...
Źródło: Agencja W. Impact
9 / 11
O aktorstwie... - Aktorstwo to zawód niebywale wręcz narkotyczny, trudno się z nim rozstać. Ale żeby się w nim spełnić, trzeba być delikatnym jak kwiat i twardym jak kamień. Niezbędna jest wrażliwość, gdyż na niej właśnie bazują aktorzy, ale trzeba też mieć twardą pupę, bo przeciwności atakują czasem z wielu stron.
Źródło: Agencja W. Impact
10 / 11
O urodzie... - Wiele aktorek mówi, że uroda przeszkadza w zawodzie. Mam na ten temat inne zdanie. Przyjemniej jest przecież oglądać na ekranie ładną kobietę! Im dłużej dziewczyna zachowuje urodę, tym lepiej dla niej, bo najczęściej właśnie to „opakowanie” daje nam pracę. Czasami tylko uroda bywa uciążliwa - gdy słyszymy słowa: „piękna, więc niekoniecznie inteligentna”. Musimy wtedy udowadniać, że w ładnym „opakowaniu” jest także interesująca „zawartość”.
Źródło: Agencja W. Impact
11 / 11
O szczęściu... - Jestem szczęśliwa. Jestem zdrowa, mam pracę, którą kocham... Pozostaje tylko jedno małe „ale” – nie mogę powiedzieć, żebym żyła w tempie, jakie by mi najbardziej odpowiadało. Bez przerwy gdzieś gnam, śpieszę się. Moim marzeniem jest spokojna egzystencja i podróżowanie po świecie. Nie chciałabym u schyłku życia dojść do wniosku, że za mało mam wspomnień i spełnionych marzeń. Chciałabym bardzo, żebym – będąc już babcią – mogła powiedzieć: „Pięknie mi się żyło!”.
Źródło: Agencja W. Impact