Joanna Orleańska: Mija 25 lat od jej debiutu. Co dziś robi aktorka?

"Chciałabym wreszcie zagrać twardą brunetkę, ale wszyscy widzą we mnie eteryczną blondynkę" - mówiła u szczytu swojej kariery Joanna Orleańska. Chociaż sprawia wrażenie delikatnej blondynki, to Joanna Orleańska twardo stąpa po ziemi. Właśnie mija 25 lat od jej aktorskiego debiutu.

Joanna Orleańska: Początki kariery

Joanna Orleańska urodziła się w 1974 roku w Bytomiu. Jest absolwentką PWST we Wrocławiu. W teatrze zadebiutowała w roku 1998. W latach 2000-2003 była aktorką Teatru Polskiego we Wrocławiu. Od 2003 roku związana jest z Teatrem Studio w Warszawie.

Swoją ekranową karierę rozpoczęła od udziału w serialu "Życie jak poker", ale największą popularność przyniosła jej rola Joasi, wielkiej miłości Tomka Gabriela, w "Złotopolskich". Widzieliśmy ją też w "Pierwszej miłości", "Facetach do wzięcia" czy "Szpilkach na Giewoncie". 

Reklama

"Sukcesem nie jest zdobycie popularności, bo o nią dziś bardzo łatwo. Media w kilka sekund potrafią zrobi gwiazdę w zasadzie z każdego. Wystarczy wystąpić w reality show, zagrać małą rólkę w telenoweli albo wpuścić kamery do swojej sypialni. [...] Ale za popularnością musi jeszcze coś stać. Talent, osobowość, ciężka praca" - wyznała aktorka w jednym z wywiadów. 

Joanna Orleańska: Z mężem nie tylko prywatnie

Już jako studentka wrocławskiej szkoły teatralnej wiedziała, że tylko ciężką pracą i wytrwałością uda się jej zrobić karierę, o jakiej marzyła. Wierzyła, że ma przed sobą wiele wspaniałych ról i cudownych chwil przed kamerą i na scenie, ale nie chciała rezygnować z tego, co dawało jej największe szczęście - ze zwykłego życia u boku męża Pawła Orleańskiego, domu, rodziny. 

Poznali się na pierwszym roku studiów we wrocławskiej szkole teatralnej, ale minęło sporo czasu, zanim uznali, że są dla siebie stworzeni. "Na początku go nie lubiłam. Uważałam, że jest dla mnie... za młody" - opowiada aktorka i dodaje, że tak naprawdę Paweł zakochał się w niej o pierwszego wejrzenia i robił wszystko, byle tylko trafić do jej serca, aż pewnego dnia po prostu mu się to udało.

"Pewnego dnia musieliśmy razem przygotować fragment sztuki na zajęcia. Byłam strasznie ambitna i katowałam Pawła w nieskończoność, powtarzając tekst. Spędziliśmy wtedy ze sobą dużo czasu i zanim się zorientowałam, pokochałam go" - mówi Joanna.

Joanna i Paweł przez parę lat w ogóle nie myśleli o zalegalizowaniu swego związku. Żyli jak małżeństwo i urzędowe potwierdzenie tego, że się kochają, nie było im do niczego potrzebne. Kiedy jednak Paweł wrócił pewnego wieczoru do domu z naręczem kwiatów i pierścionkiem zaręczynowym, Joanna nie mogła mu odmówić. Wesele urządzili w staropolskim dworku z Bytomiu, skąd pochodzi aktorka, a w podróż poślubną polecieli na Malediwy.

Państwo Orleańscy nie wyobrażają sobie życia bez siebie. Stworzyli sobie i swej nastoletniej córce Antoninie cudowny, pełen miłości o rodzinnego ciepła dom. "Paweł okazał się właśnie tym mężczyzną, o jakim marzyłam, będąc nastolatką" - twierdzi aktorka. "Wydaje mi się, że byliśmy sobie po prostu przeznaczeni" - mówi.  

Joanna Orleańska: Nigdy nie zależało jej na popularności

W 2000 roku małżonkowie założyli własną firmę. Nowy Orlean Studio zajmuje się m.in. kompleksową postprodukcją obrazu i dźwięku. "Moje poczucie godności i niezależności powoduje, że nie chcę żyć jako sfrustrowana, nieszczęśliwa kobieta, która czeka, aż ktoś ją zatrudni. Lepiej mieć możliwość decydowania o własnym losie. W dodatku zajmuję się produkcją filmów, udźwiękowianiem, postprodukcją obrazów. To są rzeczy pokrewne, które znam od drugiej strony. Wiem, jaka to jest praca. Czyli u mnie te dwie rzeczy się uzupełniają i dają poczucie bezpieczeństwa" - tak tłumaczyła swoją decyzję aktorka. 

W przeciwieństwie do wielu gwiazd polskiego show-biznesu, Joanna Orleańska nie zabiega o sławę. Jednak u szczytu popularności zdecydowała się na udział w "Tańcu z gwiazdami". "Ja do tego programu nie szłam z żadnymi oczekiwaniami. Po prostu poświęciłam sobie trochę czasu. Może udzieliłam paru wywiadów więcej, dostałam sporo komplementów, że świetnie wyglądam jak na panią po czterdziestce, bo miałam skąpe kostiumy i można było obejrzeć, jakie mam nogi czy dekolt" - przyznała szczerze w rozmowie z "Super TV". 

Obecnie Joanna Orleańska jest jedną z najbardziej zapracowanych aktorek w Polsce. W ostatnim czasie wystąpiła m.in. w "Leśniczówce" oraz serialu "Kowalscy kontra Kowalscy". 

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Orleańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy