Jarosław Jakimowicz i Anna Popek: Żenujące sceny w programie TVP

W jednym z ostatnich wydań programu "W kontrze" Jarosław Jakimowicz zaprezentował zaskoczonej Annie Popek nagranie meksykańskiej orkiestry, wyjaśniając podrygującej partnerce, jak meksykańscy chłopcy oświadczają się dziewczynom.

"Jaki będzie finał tej sceny?" - Popek spytała Jakimowicza, wskazując na nagranie.

"Finał będzie taki, że jutro napiszą, że Jakimowicz znów grał na gitarze w TVP Info tak jak kiedyś dla pewnej blondynki. Wolę brunetki!" - odpowiedział Jakimowicz.

Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo krytycznych komentarzy. "Dobrze zainwestowane miliardy"; "2,7 mld"; "Jest 9 rano a ja już mam dość internetów"; "Siatkówka mi się odkleiła"; "Na to idą pieniądze suwerena" - komentowali zdegustowani internauci.

Reklama

Jakimowicz gra na gitarze, Ogórek tańczy do Modern Talking

Słowa Jakimowicza były aluzją prowadzącego "W kontrze" do byłej ekranowej partnerki Magdaleny Ogórek.

Dwa lata temu w programie "W kontrze" znalazł się moment, w którym Jakimowicz gra na niepodłączonej do wzmacniacza gitarze eklektycznej, a Magdalena Ogórek wije się do utworu Modern Talking.

W grudniu 2021 Ogórek przestała partnerować Jakimowiczowi na wizji, nową prowadzącą "W kontrze" została Agnieszka Oszczyk, ale w sierpniu 2022 r. zastąpiła ją Anna Popek.

"Nie pracuję z moim byłym kolegą redakcyjnym od grudnia ubiegłego roku. Ten rozdział jest już zamknięty. Jest pewna zmienność w telewizji, my podlegamy takim prawidłom, tak fluktuuje praca w telewizji, ten rozdział poszedł już dobrze ad acta" Ogórek mówiła w rozmowie z Pomponikiem.

Jakimowicz pomylił Gepetta z Giuseppe

W dziennikarskiej karierze Jarosława Jakimowicza nie brakuje wpadek, których widzowie nie potrafili wybaczyć. Pewien czas temu w sieci pojawił się fragment programu, w którym prezenter TVP odwoływał się do historii o baśniowym chłopcu z drewna - Pinokiu.

"I zobacz Aga, zobacz. I kto taki, kto tam, Giuseppe wyrzeźbił kiedyś takiego" - zwrócił się do współprowadzącej. 

Agnieszka Oszczyk z zażenowaniem przyglądała się wyczynom prezentera. Uwadze widzów nie umknął fakt, że Jakimowicz, chcąc zabłysnąć, pomylił imię twórcy Pinokia, który tak naprawdę nazywał się Gepetto.

Jarosław Jakimowicz: Wolne media was okłamują

W karierze aktualnego prezentera TVP Info nie zabrakło też poważnych kontrowersji. Kiedy w 2019 roku na rynek trafiła książka, opisująca życie Jakimowicza, media zainteresowały się niepokojącymi faktami z jego przeszłości. Jeden fragmentów autobiografii "Życie jak film" opisuje jego kontakty ze światem przestępczym. Jakimowicz - według relacji zawartej w książce - miał nawiązać kontakt z handlarzem ludźmi po tym, jak dwie młode Tajki zapytały go, czy nie chciałby mieć takiej dziewczyny, jak one.

"Pojechałem do mafijnego mieszkanka - takie miejsca zupełnie mnie nie przerażały, dobrze znałem ten klimat. Usiadłem, czekałem. Nagle drzwi się otworzyły i obok sprawcy całego zamieszania stanęła dwunastoletnia dziewczynka" - pisał Jakimowicz.

Gwiazdor TVP miał wtedy zapytać "co to jest?", na co handlarz ludźmi odpowiedział, że jego "nabytek" jest mały, ale z czasem urośnie.

Ta sprawa wywołała niemałe poruszenie. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych powiadomił o niej odpowiednie władze.  "Wolne media was okłamują i manipulują" - bronił się dziennikarz.

Jakimowicz jest człowiekiem, który zawsze z uporem walczył, by zdobyć rozpoznawalność. Czasami podjęte przez niego decyzje przynosiły efekt odwrotny do zamierzonego. Jesteście ciekawi, jak potoczą się dalsze losy prezentera TVP?

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Jakimowicz | Anna Popek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy