Aleksandra Justa chciałaby się znów zakochać! Szczere słowa byłej żony Zamachowskiego

Aleksandra Justa, czyli Maria Mikos z "Archiwisty II", nie kryje, że jeszcze niedawno nie radziła sobie ze stresem. Gdy kilka lat temu mąż, Zbigniew Zamachowski, zostawił ją dla znanej dziennikarki, znalazła się na krawędzi. "Byłam w czarnej dziurze" - mówi i dodaje, że uratowały ją warsztaty mindfulness. Teraz sama jest trenerką i pomaga kobietom - jak ona - poharatanym życiowo.

Aleksandra Justa ma za sobą wiele ciężkich chwil. Gdy w 2012 roku została sama z czwórką dzieci, bo jej mąż zakochał się w innej kobiecie i postanowił zacząć budować swoje szczęście od nowa, była bliska załamania.

"Rozpad małżeństwa traktuję jako jedną z moich największych porażek w życiu" - mówi i dodaje, że rozwód, a potem walkę o alimenty, poważnie odchorowała.

Aleksandra Justa: Zamiast na terapię, poszła na kurs redukcji stresu

Nie jest tajemnicą, że Aleksandra Justa musiała po rozwodzie stawić czoła nowej żonie jej byłego męża, bo ta robiła wszystko, by uprzykrzyć jej życie.

Reklama

"Spotkało mnie wiele przykrości opisywanych przez partnerkę byłego męża na łamach prasy. Na naszą rodzinę nasyłano paparazzi! Ale... została mi rzucona rękawica, więc ją podniosłam. Gdybym nie walczyła, to być może moje dzieci, nie dość, że rodzina im się rozpadła, straciłyby też swój dom" - wspominała w wywiadzie dla "Dobrego Tygodnia".

Aktorka przyznaje, że walka o to, żeby jej dzieci miały po odejściu ojca taki sam standard życia, jaki miały wcześniej, doprowadziła ją niemal na skraj obłędu.

"Byłam podenerwowana, dużo płakałam, bolało mnie kłamstwo i niesprawiedliwość. Początkowo jakoś sobie radziłam, ale w końcu przestałam nad tym stresem panować" - opowiada.

Aleksandra Justa przypadkiem usłyszała w radiu o warsztatach mindfulness, a że od dawna interesowała się psychologią, postanowiła - zamiast iść na terapię - zapisać się na kurs redukcji stresu za pomocą medytacji i nauki bycia samemu ze sobą. Okazało się, że to właśnie było jej potrzebne, by odzyskać spokój.

"Mindfulness pomógł mi przetrwać" - wyznała niedawno w mediach społecznościowych, polecając przy okazji kursy, które prowadzi m.in. w Centrum Praw Kobiet.

Aleksandra Justa: Wierzy, że pozna kogoś, z kim będzie szczęśliwa

Pięć lat temu Aleksandra Justa uzyskała certyfikat trenerki MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction) i sama zaczęła organizować kursy redukcji stresu dla kobiet poharatanych przez życie.

"Mam 53 lata. Zawodowo jestem aktorką i na co dzień pracuję w Teatrze Narodowym. Prywatnie jestem mamą czwórki dorosłych dzieci, które przez większość czasu wychowywałam sama. Krótko mówiąc: jestem kobietą doświadczoną przez życie" - tak była żona Zbigniewa Zamachowskiego przedstawia się w sieci w postach zachęcających do korzystania z jej usług jako trenerki mindfulness.

Aleksandra Justa pomogła już wielu kobietom. Twierdzi, że w ciągu ośmiu tygodni (tyle trwają kursy, które organizuje i prowadzi) potrafi nauczyć, jak być życzliwym dla siebie, jak zarządzać stresem i jak połączyć harmonijnie ciało z umysłem. 

Dziś najważniejsze dla aktorki jest, by przeżyć dobrze każdy dzień. Gwiazda już dawno wybaczyła byłemu mężowi krzywdy, jakie jej wyrządził. Od dawna jest też gotowa, by znów się zakochać.

"Dzieci są już duże, mam więcej czasu i nie wykluczam, że poznam jeszcze kogoś, z kim będę w szczęśliwym związku" - twierdzi.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Justa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy