M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 207842
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Przyłapani na gorącym uczynku!

Coraz większa zażyłość Ewy (Dominika Kluźniak) i Marka (Kacper Kuszewski) wyjdzie na jaw! Kolęda (Artur Barciś) przyłapie ich w niedwuznacznej sytuacji. Jak się wytłumaczą?

Gdy Mostowiak będzie szykował się do odebrania Ewy ze szpitala, Barbara zauważy w jego samochodzie piękny bukiet kwiatów. Na tej podstawie od razu wysnuje wniosek, że Marek na pewno z kimś się spotyka. Ze swoich podejrzeń zwierzy się Lucjanowi (Witold Pyrkosz). Ta wiadomość zasmuci Mateusza (Krystian Domagała), który przypadkiem usłyszy ich rozmowę.

To był przypadek

Reklama

Ledwo Marek z Ewą wyjdą ze szpitala, Mostowiak zostanie ochlapany wodą przez przejeżdżający obok autobus. Efekt? Będzie mokry od stóp do głów. Rozbawiona do łez Ewa wręczy mu w domu szlafrok ojca i poprosi, by go nałożył, a ona zajmie się jego przemoczonym ubraniem.

Traf sprawi, że akurat w tym momencie do mieszkania wejdzie Kolęda z wnukiem Antkiem (Jakub Jankiewicz) oraz Mateuszem. Widok rozebranego Marka wprawi go w osłupienie. Zszokowany wyśle Antka i Mateusza na lody, by nie zobaczyli tego, co on. Zresztą Marek też poczuje się zakłopotany.

Wyznanie Ewy

Córka Kolędy, nie mając w tych okolicznościach innego wyjścia, zdecyduje się wyznać ojcu całą prawdę o swojej chorobie. - Mam raka - oznajmi wstrząśniętemu Kolędzie. - Walczę z nim dzielnie, a Marek po prostu mnie wspiera. Jest moim serdecznym przyjacielem. Nie denerwuj się tylko, proszę, nic mi już nie grozi... Spowiedź córki przygnębi Kolędę. Poruszony do żywego zaniemówi z wrażenia. Przez chwilę nawet zacznie się zastanawiać, jak poradziłby sobie bez niej.

Marek zaproponuje Ewie, by zagrała na fortepianie. Śpiew i muzyka wyraźnie poprawią jej ojcu nastrój. Potem Kolęda poprosi Marka o rozmowę w cztery oczy. Mostowiak będzie się obawiał, że sadownik ma do niego żal za ukrywanie prawdy o jego córce. Lecz Kolęda wyrazi mu swoją wdzięczność za serce, jakie okazuje Ewie.

Potem Marek powie przyjaciółce w żartach, że bał się rozmowy z jej ojcem tak samo jak w dzieciństwie. Roześmieją się oboje i w jednej chwili uzmysłowią sobie, jak stali się sobie bliscy. Co dalej?   


a.im.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje