M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 292294
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Czasem robi awantury!

Krystian Wieczorek, czyli Andrzej Budzyński z "M jak miłość", stara się trzymać nerwy na wodzy. Zdarza się jednak, że ponoszą go emocje...


W ostatnim odcinku sezonu Budzyński o mało nie pobił Holtza - po tym, jak prawnik zaczął grozić jego rodzinie. A jak z emocjami radzi sobie Krystian Wieczorek, prywatnie?

Reklama

- Wiadomo, że mamy gorsze dni i czasem puszczają nam nerwy. Staram się nikogo nie obrażać, ale kiedy racjonalne argumenty nie skutkują, awantura jest jedynym wyjściem i często prowadzi do oczyszczenia - zdradza aktor na łamach pisma "Kropka TV". 

- Tyle, że w momencie, gdy puszczają mi nerwy, już wiem, że za chwilę będę przepraszał - dodaje z uśmiechem gwiazdor.

Serialowy mecenas Budzyński przyznaje też, że w momentach kryzysowych nie można go nazwać oazą spokoju...

- Nie jestem mistrzem duchowym, który panuje nad emocjami i zawsze wie, co powiedzieć. Chyba jestem jeszcze na bardziej prymitywnym etapie.

 


Agencja W. Impact
Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | seriale | Krystian Wieczorek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje