Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 1629
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Płaszcz i szpada po polsku

Chłopcy chcieli być pułkownikiem Krzysztofem Dowgirdem. Natomiast dziewczynki zachwycały się starościanką Anną, albo rezolutną Magdą. Jedno jest pewne, wszyscy z zapartym tchem śledzili losy bohaterów "Czarnych chmur".


Reklama

Serial pojawił się na antenie 23 grudnia 1973 roku. I natychmiast sprawił, że Polacy porzucili swe przedświąteczne obowiązki i rodzinnie zasiedli przed telewizorami. I tak było przez dziesięć kolejnych niedziel. Ale trudno się dziwić. "Czarne chmury" to pierwszy polski produkt spod znaku płaszcza i szpady. A do tego jeszcze w kolorze! 

Szlachecka wolność

Zdania, co do tego w czyjej głowie powstał pomysł na ten serial, są podzielone. W napisach widnieją nazwiska Ryszarda Pietruskiego i Antoniego Guzińskiego. Jednak krążyła także plotka, iż opowieść o dzielnym pułkowniku napisał Ludwik Kalkstein, agent gestapo, zwierzchnik grupy, która wydała generała "Grota" Roweckiego.

I że z oczywistych powodów nie mógł zostać uwzględniony na liście płac... Osią fabuły "Czarnych chmur", które rozgrywają się w XVII wieku, są epizody z walki o utrzymania przy Polsce Prus Książęcych.

Szlachcie zależało na tym nie tylko ze względów patriotycznych. Głównym powodem była chęć utrzymania swobód szlacheckich, z których Rzeczpospolita słynęła, a elektor brandenburski nie zamierzał respektować. 

Pościgi i miłość

Trudno doszukiwać się prawdy historycznej w "Czarnych chmurach". Niektórzy wprawdzie twierdzą, że postać Krzysztofa Dowgirda wzorowana była na pułkowniku Krystianie Ludwiku Kalksteinie-Stolińskim. Jednak reżyser serialu, Andrzej Konic, wielokrotnie apelował, aby raczej nie uczyć się historii na podstawie "Czarnych chmur". 

Ich twórcom chodziło bowiem przede wszystkim o stworzenie awanturniczo-przygodowego filmu akcji. Stąd też na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim pojedynki, konne pościgi, no i oczywiście... miłość! Ogromną zaletą serialu było wyborowe aktorstwo. W rolę bitnego, ale i romantycznego pułkownika Dowgirda wcielił się Leonard Pietraszak. Partnerował mu wierny sługa wachmistrz Kacper Pilch, brawurowo zagrany przez Ryszarda Pietruskiego. Ale nie można pominąć także świetnych aktorek.

Elżbieta Starostecka, grająca starościankę Annę Ostrowską, która z nieodpartym wdziękiem drżała o los pułkownika, albo omdlewała w jego ramionach. Magda Domaradzka, ukochana Kacpra, którą zagrała Anna Seniuk, była fantastycznym połączeniem amazonki w typie sienkiewiczowskiej Basi Wołodyjowskiej i herod-baby.

A do tego jeszcze dwóch panów w czerni, czyli Janusz Zakrzeński jako namiestnik elektora brandenburskiego, Erick von Hollstein i Edmund Fetting w roli przebiegłego margrabiego Karola von Ansbacha. Po prostu palce lizać! Całość idealnie spinała świetna muzyka skomponowana przez Waldemara Kazaneckiego.

hm

Dowiedz się więcej na temat: Czarne chmury | Kultowe seriale | seriale

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje