True Blood

Czysta krew

Ocena
serialu
7,4
Dobry
Ocen: 322
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Niezbędnik fana "Czystej krwi"

Dni wampirów grasujących w Bon Temps są już policzone. W oczekiwaniu na wielki finał, prezentujemy garść ciekawostek, które mogą pogłębić uzależnienie od "Czystej krwi".


Reklama

Zakończenie zdjęć do serialu zbliża się wielkimi krokami. Pozostały jeszcze mniej więcej dwa tygodnie do ostatniego klapsa, jak zdradził na Twitterze Stephen Moyer. Gwiazdy jednej z najbardziej szalonych opowieści o wampirach powoli zaczynaj się żegnać. My po cichu liczymy na soczyste wspominki, ale na to przyjdzie nam troszkę poczekać.

Nieuchronny finał


Tymczasem Sam Trammell, zmiennokształtny Merlotte, przyznał, że poczuł ulgę, gdy dowiedział się, iż to ostatni sezon.

- Gramy w tym serialu już od siedmiu lat, najwyższa pora, by poszukać czegoś innego, nowego - mówi aktor w wywiadzie dla "SFX".

- Z drugiej strony, zbudowaliśmy wspaniałe relacje. Jesteśmy, jak rodzina i podobało mi się to, że spotykaliśmy się tak co roku. Kochamy całą ekipę. Będzie bardzo trudno się nam rozstać - dodaje. Przy okazji zdradził, że niedawno musiał zagrać w bardzo trudnej scenie ze świniami i kowbojami. Brzmi niewinnie, ale Sam dodał, że jako jedyny był nagi i miał skomplikowaną choreografię walki. Wierzymy na słowo.

Będzie happy end?


Jak zwykle krew będzie lała się hektolitrami. Na planie przygotowano specjalną maszynę tryskającą krwią, którą pieszczotliwie nazwano "Bellagion", na cześć słynnej, gigantycznej fontanny w Las Vegas. Według Briana Bucknera, producenta serialu, finałowa seria będzie bardziej osobistą opowieścią.

- To krwiste barbeque. Nikt nie może czuć się bezpiecznie. Wrócimy do korzeni. Będzie romans, wiele powodów do smutku i kilka ostatecznych decyzji - mówi tajemniczo producent.

- Cieszę się, że Sookie wreszcie trochę zmądrzała. Już nie jest niewinnym dziewczątkiem z wiecznie szeroko otwartymi oczami. Znużyła ją ta walka i nie daje się tak łatwo wpuścić w maliny. Co nie oznacza, że uniknie niebezpiecznych sytuacji, przecież przyciąga je jak magnes - mówi Anna Paquin wcielająca się w pannę Stackhouse. - Sookie odetchnie u boku Alcide’a - zdradza Joe Manganiello (wilkołak Herveaux).

- To dobry wybór. Niestety, wydaje się, że nikt nie może być zbyt długo szczęśliwy w Bon Temps - dodaje. 

nex

Dowiedz się więcej na temat: Czysta krew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje