Reklama

Poślubiona kodeksowi rycerskiemu

Z wywiadów z aktorką przenika poważny, osobisty stosunek do roli. Co łączy Gwendoline Christie z jej postacią Brienne z Tarthu w Grze o Tron?

Sławę przypiosła jej rola w Grze o Tron, gdzie wciela się w postać Brienne z Tarthu, palladynki. Po raz pierwszy srebrny ekran miał okazję gościć Gwendoline Christie w 2009 roku. Młoda brytyjka została wtedy zaangażowana do trzecioplanowej roli eleganckiej kobiety: dzięki przedstawieniu doktora Parnassusa - o którego duszę upomina się diabeł - zanurzała się w świat swoich marzeń i wyobraźni.

Reklama

Z serialową postacią łączą ją podobieństwa fizyczne - ponadprzeciętny wzrost, atletyczna budowa - jednak w odróżnieniu do swojej aktorskiej kreacji Gwendoline jest osobą o niezwykłej urodzie, choć sama zainteresowana wypowiada się, że jej postać w serialu nie jej brzydka, tylko posiada cechy uznawane za atrakcyjne ale u mężczyzn.

Wcześniej aktorka związana była z teatrem i telewizją BBC. Dzięki swojej androginicznej aparycji została zauważona przez fanów książki i jej kandydaturę zaproponowano na forum na długo przed czasem kiedy rzeczywiście odbył się casting! Doświadczenia życiowe - zmagania z niezwykłym wyglądem i rówieśnikami - wniosła do roli, którą pragnęła zagrać kiedy tylko przeczytała cykl powieści G.R.R. Martina. Możemy oglądać ją w drugim i trzecim sezonie serialu.

Brienne z Tarthu

To jedyne żyjące dziecko lorda Selwyna. Wcześnie straciła matkę. Co ciekawe, aktorka, która odgrywa tę postać nie zna swojej daty urodzenia ponieważ... Nie pamięta tego jej matka! Brienne z Tarthu świadoma, że o jej rękę mężczyźni ubiegają się dla bogactwa jej ojca ogłosiła, że poślubi tylko tego, kto pokona ją w walce. Niespodziewanie jej serce zabiło dla Renly'ego Baratheona, który urzekł ją swoją uprzejmością i serdecznością. Niestety wkrótce potem król zostaje zamordowany a los Brienne zostaje związany z Catelyn Stark. Ta powierza palladynce przemycenie Jamiego Lannistera do królewskiej przystani. Między dwójką bohaterów rodzi się sympatia i współczucie. Młody lord jest oczarowany rycerskim sercem i umiejętnościami bitewnymi kobiety. Czuje, że Brienne jest kimś kim on sam powinien być aby zadowolić swojego ojca, spełnić jego wymagania i ambicje względem potomka.

Przygotowując się do roli nosiła męskie ubrania. Na casting przyszła w pełnym rysztunku i rolę dostała z marszu. Później podjęła lekcje jazdy konnej i walki mieczem.

W wywiadze z BBC aktorka mówi, że jej postać jej poślubiona na wyłączność swojemu rycerskiemu i moralnemu kodeksowi.

"Kiedy zobaczyłam na forum dyskuję tysięcy użytkowników byłam podekscytowana. Jednak poczułam, że bardziej niż kiedykolwiek wcześniej mam obowiązek zagrać jakąś rolę ponieważ skoro ludzie trzymają tą postać w sercu, darzą ją uczuciem to należy włożyć w nią wielki nakład pracy ponieważ ludzie wiążą z nią duże emocje i nadzieje."

Czy znałaś tę postać wcześniej?

"Nie, jednak kiedy przeczytałam, to poczułam, że jest to postać jaką zawsze bardzo chciałam zagrać."

Z wywiadów z aktorką przenika poważny, osobisty stosunek do roli. Widać zatem, że Gwendoline Christe i Brienne z Trathu łączy przede wszystkim silne poczucie obowiązku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje