Co po "The Bear" i "Dojrzewaniu"? Oto seriale, o których będzie głośno w Polsce
Podczas drugiej edycji festiwalu Italian Global Series w Rimini i Riccione jurorzy docenili przede wszystkim te produkcje, które idą pod prąd modom i oczekiwaniom widowni.
Taki był bez wątpienia nagrodzony serial "Burden of Justice". To nie jest klasyczna opowieść prawnicza w stylu "W garniturach" czy "The Good Wife", lecz gęsty, realistyczny thriller, który zagląda za kulisy najbardziej prestiżowych kancelarii w Sztokholmie. Bohaterowie funkcjonują w świecie, gdzie granica między sprawiedliwością a ambicją jest niezwykle cienka, a każdy wyrok ma swoje konsekwencje zarówno dla oskarżonych, jak i dla reprezentantów prawa. Twórcy stawiają na nerwowe tempo, niejednoznaczne postacie i dynamiczną, niemal dokumentalną pracę kamery z wykorzystaniem zdjęć z ręki, co nadaje serialowi wyjątkową intensywność.
Za serial odpowiada reżyserka Lisa Linnertorp, a scenariusz napisali Frans Milisic Wiklund i Jens Lapidus. Ten ostatni znany jest za sprawą trylogii "Szybki cash", która doczekała się zarówno kinowych ekranizacji, jak i serialowej adaptacji Netfliksa. W "Burden of Justice" Lapidus ponownie wykorzystuje własne doświadczenia zawodowe, pokazując świat prawa od środka - bez idealizowania i bez prostych podziałów na bohaterów i czarne charaktery.
W Riccione szwedzka produkcja okazała się jednym z największych triumfatorów festiwalu. "Burden of Justice" zdobył nagrodę za najlepszy serial dramatyczny, a Lisa Linnertorp została wyróżniona jako najlepsza reżyserka w sekcji dramat, co potwierdza, że współczesne skandynawskie seriale wciąż wyznaczają standardy jakości dla europejskiej telewizji. Serial ma międzynarodowego agenta sprzedaży, który poinformował, że produkcja ma trafić do Polski jesienią.
Koreańska telewizja nie zamierza zwalniać tempa
Miłośnicy "Squid Game", "All of Us Are Dead" czy "Kingdom" powinni dopisać "Speaking Dead" do listy najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Zaprezentowany podczas Italian Global Series thriller pokazuje, że koreańska telewizja nie zamierza zwalniać tempa po globalnych sukcesach ostatnich lat.
Punktem wyjścia jest intryga rodem z najlepszego kryminału. Były biegły medycyny sądowej niespodziewanie pojawia się w centrum Seulu z walizką. Policja spodziewa się bomby, jednak w środku znajdują się… ludzkie zwłoki. To wydarzenie uruchamia śledztwo prowadzące do niewyjaśnionej sprawy sprzed jedenastu lat, a kolejne tropy odsłaniają sieć tajemnic i powiązań, w których nic nie jest oczywiste.
Twórcy stawiają na to, z czego koreańskie thrillery słyną najbardziej: duszną atmosferę, stopniowo budowane napięcie i moralną niejednoznaczność bohaterów. Zamiast tanich zwrotów akcji widz otrzymuje historię, która bardziej przypomina układanie skomplikowanych puzzli niż typowe policyjne dociekanie, kto i dlaczego zabił.
Światowa przedpremiera pierwszego odcinka czwartego sezonu "Star Trek: Nieznane nowe światy"
Jednym z największych wydarzeń festiwalu była światowa przedpremiera pierwszego odcinka czwartego sezonu "Star Trek: Nieznane nowe światy". Projekcji towarzyszyło spotkanie z gwiazdami serialu oraz legendami franczyzy, celebrujące 60-lecie "Star Treka".
Twórcy już w premierowym odcinku udowadniają, że po blisko sześciu dekadach istnienia uniwersum ich wyobraźnia wciąż nie zna granic. Jedną z zagadek, która zostaje w nim wyjaśniona, jest ta związana z… wymarciem dinozaurów. Scenarzyści proponują własną, zaskakującą odpowiedź na pytanie, skąd naprawdę wziął się asteroid, który doprowadził do globalnej katastrofy.
Na tym jednak nie poprzestają. W charakterystyczny dla "Star Treka" sposób łączą naukę z fantastyką, oferując również własne wyjaśnienie tajemnicy zaginionej planety Układu Słonecznego. To odważna, pełna rozmachu opowieść, która przypomina, że siłą tej franczyzy od zawsze było nie tylko odkrywanie nowych światów, ale także umiejętność spojrzenia na historię z zupełnie nieoczekiwanej perspektywy. Premiera już 24 lipca - odpalcie serial koniecznie!

Coś dla fanów brytyjskich kryminałów i ambitnych horrorów
Jeśli po sukcesach brytyjskich kryminałów, takich jak "Broadchurch" czy "Kulawe konie", wydawało Wam się, że gatunek nie ma już nic nowego do zaoferowania, "Benidorm Is Murder" udowadnia, że byliście w błędzie. Akcja rozgrywa się w hiszpańskim Benidormie - mieście kojarzonym przede wszystkim z wakacyjnym luzem, plażami i tłumami brytyjskich turystów. To właśnie ten słoneczny kurort staje się miejscem serii tajemniczych zbrodni, a kontrast pomiędzy beztroską atmosferą a mrocznymi wydarzeniami jest jednym z największych atutów serialu.
W obsadzie błyszczy John Hannah znany z "Czterech wesel i pogrzebu", "Mumii" czy "Przypadkowej dziewczyny". Partneruje mu Simon Delaney, znany m.in. z "Obecności 2". Ich ekranowy duet łączy brytyjski humor z klasycznym kryminałem i sprawia, że serial balansuje między thrillerem a lekkim dramatem obyczajowym. To połączenie świetnie się sprawdza, bo momentami sami nie wiemy, co oglądamy - coś, co powinno nas zabawić, czy raczej produkcję, która ma skłonić nas do refleksji.
Miłośnicy ambitnego horroru powinni zwrócić z kolei uwagę na "The Terror: Devil in Silver", nową odsłonę jednej z najwyżej ocenianych antologii ostatnich lat. Seria, której producentem wykonawczym pozostaje Ridley Scott, ponownie udowadnia, że horror może być czymś znacznie więcej niż zbiorem efektownych scen grozy. Zamiast prostych straszaków otrzymujemy duszną, psychologiczną opowieść o walce jednostki o zachowanie trzeźwości umysłu w świecie pełnym szaleństwa.
Tym razem twórcy porzucają historyczne realia poprzednich sezonów i przenoszą akcję do podupadłego szpitala psychiatrycznego New Hyde. Głównym bohaterem jest Pepper - zwykły robotnik, który trafia do placówki wbrew swojej woli. Szybko odkrywa, że największym zagrożeniem nie są wcale inni pacjenci, lecz mroczne tajemnice skrywane przez personel oraz tajemniczy byt żywiący się ludzkim cierpieniem. Próba odzyskania wolności stopniowo zamienia się w desperacką próbę przetrwania, w której granica między rzeczywistością a szaleństwem staje się coraz bardziej nieuchwytna. W roli głównej występuje Dan Stevens, a partnerują mu Judith Light i Stephen Root. Premiera w Polsce wkrótce na kanale AMC.
Festiwal Italian Global Series odbywa się w lipcu w dwóch włoskich miastach nad Morzem Adriatyckim - Rimini oraz Riccione.






