Twórca "Synów anarchii" nakręci serial o Dzikim Zachodzie

Kurt Sutter
Kurt SutterVera Anderson / ContributorGetty Images

Nowy serial twórcy "Synów anarchii"

Zawsze chciałem zrobić western. Zawsze też byłem zafascynowany początkami La Cosa Nostry. Tym, jak ci pochodzący z Sycylii chłopi i ich rodziny byli marginalizowani przez potentatów ziemskich i arystokratów. Rodziny te zebrały się razem, by bronić się przed bogaczami. Wzięli sprawy w swoje ręce i tak powstała La Cosa Nostra. Ta historia zainspirowała "The Abandons", ale nie tylko ona. Podczas pandemii oglądałem +Bonanzę+. Z dzieciństwa pamiętałem odcinki, w których ktoś został zabity, a Hoss szukał mrocznej zemsty. Kończyło się to tak, jak musi kończyć się niedzielny serial, ale zrozumiałem, że Cartwrightów niewiele dzieliło od zostania bandytami. A zostaliby nimi z powodu głębokiego poczucia lojalności względem swojej rodziny, swojej ziemi, swojego miasta. Takie były początki mojego serialu
powiedział Sutter w rozmowie z portalem "Deadline".
Tytuł serialu to prawdziwe określenie z epoki. Odnosi się do wyrzutków, sierot, prostytutek, kalek i bękartów. A to moi ulubieni bohaterowie. Akcja rozgrywać się będzie w połowie XIX wieku gdzieś pomiędzy obydwiema Dakotami i Kalifornią. Zakończyła się gorączka złota, wojna secesyjna jeszcze przed nami. Jest pewna bogata rodzina włoskich arystokratów, którzy chcą wykupić ziemie ranczerów. Niektórzy się sprzeciwiają i kończy się tragicznie. Mała grupa rodzin postanawia razem walczyć z prześladowcami. Opowiem o swoich ulubionych rzeczach. Rodzinie i cienkiej linii pomiędzy przeżyciem, a regułami prawa. A także o konsekwencjach przemocy
opisał swój pomysł reżyser.
Na wszystkich moich planach mieliśmy broń niemal w każdej scenie. I nigdy nie przydarzył nam się żaden wypadek. Było kilka problemów z motocyklami, ale z bronią nigdy. A stało się tak dlatego, bo przestrzegaliśmy protokołu. Szczególnie po tym, co stało się z Brandonem Lee. Zatrudniliśmy kompetentnych ludzi. Mieliśmy ogarniętych aktorów. Przed każdą sceną sprawdzaliśmy broń. Wydawała właściwy dźwięk, a wszystkie pozostałe jej elementy były gumowe
tłumaczy twórca "Synów anarchii".
Jeśli rozwiązaniem problemu będzie gumowa broń, zrozumiem to. Nie ma sprawy, teraz dzięki efektom komputerowym można zrobić wszystko
stwierdził na koniec Sutter.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?