"Berlin i Dama z gronostajem": lżejszy ton i historie miłosne
Robi to, skupiając się po raz drugi na losach jednej ze swoich najpopularniejszych postaci. Wykorzystuje przy tym znane z wcześniejszego repertuaru triki. I nie jest to tak do końca wada, bo choć nadal opiera się na schematach z "Domu z papieru", nie sposób się jednak nie uśmiechnąć, kiedy Berlin (Pedro Alonso) zaciąga opierającego się Profesora (Alvaro Morte) na scenę, aby pokazać, jak naprawdę wygląda zabawa.
Zacznijmy jednak od pewnej ważnej rzeczy - nowy rozdział przygód Berlina, podobnie zresztą jak "Berlin i klejnoty Paryża" to połączenie przygody, historii miłosnych w różnych konfiguracjach, scen akcji, uwielbienia Piny do nieco absurdalnych scen oraz lżejszego tonu niż ten zaprezentowany w "Domu z papieru". Kryminalna intryga, rabunek i postać Berlina są romantyzowane, a serial nie ma w sobie tej "ciężkości" oryginału.
Schematy są oczywiście znane z poprzednich części, zauważymy również wiele kalek z oryginału, podobnych wątków i zakończeń historii. Dziennikarze znowu będą kilkakrotnie sprawdzać teksty o serialu, aby być pewnym, że nie pomylili Rio (którego w "Domu z papieru" grał Miguel Herran) z Roi (Julio Peña Fernández).

"Berlin i Dama z gronostajem": Berlin nie jest chłopcem na posyłki
Widzowie dostaną dokładnie to, co w "Berlinie i klejnotach z Paryża" - ze wszystkimi wadami i zaletami. Choć, trzeba przyznać, ekipę Berlina w nowych odcinkach lubi się coraz bardziej, mimo że podobieństwa między Cameron (Begoña Vargas) i Tokio (Úrsula Corberó) są o wiele większe niż poprzednio.
Z sympatią oraz ciekawością śledzi się losy Berlin i nowej członkini gangu Candeli (Inma Cuesta) czy Damiána (Tristán Ulloa) oraz debiutującej również w tym sezonie Genovevy (Marta Nieto). Wciąga również ambitny plan Berlina, którego celem wcale nie jest kradzież “Damy z gronostajem" z krakowskiego muzeum. O nie, dla Berlina to za proste, choć pewnie tak bardzo by nie ryzykował, gdyby nie ten, wspomniany wcześniej, bezczelny arystokrata.
"Berlin" w końcu jest wieloma rzeczami, ale nie chłopcem na posyłki. Kiedy więc okazuje się, że to nie on, a właśnie hiszpański multimilioner nieco go ograł i chce potraktować jak "najemnika" nasz bohater mocno się irytuje i postanawia odegrać się na arystokracie. Obmyśla więc ryzykowny plan, który bardzo często i bardzo szybko będzie podlegał zmianom - aż do emocjonującego finału, będącego najlepszym odcinkiem miniserialu.

"Berlin i Dama z gronostajem": oda do życia
"Berlin i Dama z gronostajem" to serial, który można opisać padającymi z ust Berlina określeniami: "rock’n’roll", "deliryczny sen" i przede wszystkim "oda do życia". Motywem przewodnim tej serii jest miłość Berlina do wszystkiego, co oferuje życie. To on dba o to, aby członkowie jego ekipy się pogodzili; zrozumieli, czym jest miłość i nie oglądali się na przeszłość. Czasami działa pod wpływem emocji i pozwala, aby wpłynęły one na jego decyzje. Sam plan przejęcia kolekcji najdroższych dzieł sztuki nadaje jego egzystencji sens. W końcu chce stworzyć "rabunkowe dzieło sztuki".
I tutaj serial wygrywa. Pedro Alonso, który żegna się z Berlinem po dziesięciu latach, czaruje na ekranie, zaraża swoim entuzjazmem i urokiem. Dzięki niemu widzowie pokochali tego bohatera i chcieli kolejnych jego przygód. Można było oczywiście odnieść wrażenie, że miejscami przydałby mu się lepszy materiał do zagrania, ale wiele scen z "Berlina i Damy z gronostajem" po prostu "siada". Na przykład ta w finale z udziałem naszego bohatera i Damiana.
Uniwersum "Domu z papieru", jak dowiedzieliśmy się kilka dni temu, rozrośnie się o nową produkcję. W zapowiedzi zamieszczonej w mediach społecznościowych, otoczony sojusznikami w maskach Salvadora Dali, pojawił się sam Profesor. Fani już prześcigają się w teoriach, co może to oznaczać. Powodów do oporu wobec niesprawiedliwości w końcu w ostatnich czasach się trochę znalazło. Pozostaje mieć nadzieję, że Alex Pina powtórzy sukces oryginalnego "Domu z papieru" w stu procentach.
Zobacz też: Epicka opowieść o kolonizacji Marsa. Satysfakcjonująca podróż do ostatniej minuty









