Spostrzegawczy fani "Wiedźmina" mogli jakiś czas temu zauważyć, że tytuł po cichu zniknął z zapowiedzi i stron promocyjnych Netfliksa na 2026 rok. Okazuje się, że premiera finałowego, piątego sezonu rzeczywiście została przeniesiona na kolejny rok.
"Wiedźmin": piąty sezon opóźniony. Widzowie będą musieli jeszcze trochę poczekać
Dłuższe oczekiwanie może być nieco rozczarowujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że produkcja ostatniego sezonu została faktycznie zakończona już jakiś czas temu. Jak donoszą nasi przyjaciele z serwisu Redanian Intelligence, zdjęcia oficjalnie zakończono we wrześniu 2025 roku, czyli około miesiąca przed premierą przedostatniego sezonu na Netfliksie.
Dlaczego więc przeniesiono premierę? Chociaż przedstawiciele platformy streamingowej nie podały oficjalnego powodu nie znamy, nie jest niczym niezwykłym, że premiery tak dużych produkcji są przesuwane. Biorąc pod uwagę dużą ilość efektów specjalnych, skomplikowane sceny bitew oraz postprodukcję niezbędną do ożywienia potworów, jest zrozumiałe, że zespół twórców poświęca dużo czasu, by dopracować każdy szczegół. Ponadto, z strategicznego punktu widzenia, przesunięcie premiery daje Netflixowi potężny, sprawdzony hit w ofercie oryginalnych seriali na rok 2027.
"Wiedźmin": finał serialu Netfliksa
Opowiadania i powieści Andrzeja Sapkowskiego o wiedźminie Geralcie z Rivii przez lata cieszyły się dużą popularnością w Polsce i poza jej granicami. Światową rozpoznawalność zapewniły im gry studia CD Projekt RED, które rozsławiły sagę wśród milionów graczy. Netflix, widząc potencjał opowieści, postanowił stworzyć własną adaptację w formie wysokobudżetowego serialu. Produkcja szybko stała się jednym z największych hitów platformy, a Henry Cavill, prywatnie fan gier i prozy Sapkowskiego, swoją pasją do materiału źródłowego przekonał do siebie rzesze widzów. Od czwartego sezonu rolę wiedźmina przejął Liam Hemsworth.
Zobacz też:
Uwielbiany hit Netfliksa znów robi furorę. Polacy oglądają na potęgę









