Produkcja ma być również pełniejszym obrazem tej opowieści - w porównaniu do jej wcześniejszych ekranowych wersji.
"Na wschód od Edenu" to najbardziej ambitna i zarazem najbardziej osobista powieść w dorobku amerykańskiego noblisty. W powieści Steinbeck nakreśli panoramę Kalifornii, zmian oraz filozoficzną walkę dobra ze złem. Wydaną w 1952 roku przeniesiono do tej pory na ekran dwukrotnie - jako film, i jako serial.
"Na wschód od Edenu": do tej pory powstały dwie adaptacje
W 1955 roku "Na wschód od Edenu" dość swobodnie zaadaptował Elia Kazan, a obraz przyniósł mu czwartą nominację do Oscara za najlepszą reżyserię. W rolach głównych zagrali James Dean, Julie Harris oraz Raymond Massey. Prawie trzydzieści lat później, w 1981 r., na telewizyjnych ekranach zadebiutował serial, który był wierniejszą adaptacją książki, ale przepadł bez echa. Rolę Cathy zagrała Jane Seymour.
Po ponad 70 latach od debiutu filmu Eli Kazana, "Na wschód od Edenu" przeniosła na ekran jego wnuczka, Zoe Kazan. W siedmioodcinkowym serialu Netfliksa zobaczymy Florence Pugh, Christophera Abbotta oraz Mike'a Faista.
"Na wschód od Edenu": Zoe Kazan, wnuczka Elii Kazana, za kamerą wersji Netfliksa
Wersja Zoe Kazan ma być wierniejsza adaptacją klasycznej powieści niż film jej dziadka z lat 50. W wywiadzie z Vanity Fair Kazan opowiadała, jak wiele znaczy dla niej książka Steinbecka.
"Pamiętam, że czytałam na głos fragmenty moim rodzicom, co, podejrzewam, było bardzo denerwujące. Dla mnie było to kompletnie zniewalające".
Z filmowym dziełem swojego dziadka, Kazan zapoznała się dopiero po przeczytaniu powieści. Zaskoczyło ją, że obraz nie był zbyt wierny oryginałowi.
"Niektórych z moich ulubionych postaci nie ma w filmie, albo znaleźli się na marginesach. Uderzyło mnie, że to całkowicie inna bestia, odmienna od książki".
"Na wschód od Edenu": Florence Pugh była jedynym wyborem
Jak mówi Kazan na łamach Vanity Fair, nie chce podważać "Na wschód od Edenu", ale skupić się na postaci Cathy i spróbować ją zrozumieć. Mimo wszystkich strasznych rzeczy, które uczyniła antybohaterka.
"Było dla mnie niezwykle ważne, żeby nie ocieplać jej wizerunku, ani nie wymyślać wymówek. Chciałam znaleźć czułość i człowieczeństwo, nie zmieniając przy tym fundamentalnego DNA tej osoby".
Od samego początku Zoe Kazan w roli Cathy widziała tylko jedną aktorkę. Nad nową adaptacją pracowała od 2020 roku, już po tym, kiedy zobaczyła Florence Pugh w filmie "Midsommar. W biały dzień". Pugh zgodziła się przyjąć rolę w 2021 roku.
"Wiedziałam, że ten projekt wypali, od chwili, kiedy Florence powiedziała "tak". Czy się udało przekonamy się na początku października.
Zobacz też: Wygadała się w wywiadzie, Netflix potwierdza. Czwarty sezon hitu jesienią










