"FUBAR" to połączenie sensacji oraz komedii w duchu "Prawdziwych kłamstw". W tej pełnej humoru opowieści o ojcu i córce, wybierający się na emeryturę agent CIA - Luke Brunner (Arnold Schwarzenegger, otwiera się w nowym oknie) dowiaduje się, że jego córka Emma (Monica Barbaro) również pracuje dla rządowej agencji. Kiedy rodzinny sekret wychodzi na jaw, oboje muszą spróbować się dogadać, aby przeszkodzić terrorystom w realizacji niecnych planów.
Próba współpracy po latach zaniedbań z powodu zawodowych obowiązków zmusza Luke’a do przemyślenia pewnych spraw i naprawienia relacji z córką, a Emmę - do zaufaniu ojcu i wybaczenia mu dawnych błędów. Wszystko to muszą zrobić podczas pościgu za Boro (Gabriel Luna), który pragnie dokonać zemsty na głównym bohaterze i przy okazji unicestwić sporą część świata. Co ciekawe, Boro i Luke’a łączy zagmatwana historia sprzed lat, która wpłynie na losy jego córki.
W ratowaniu ludzkości pomaga Brunnerom dzielny zespół CIA - Roo (Fortune Feimster), Aldon (Travis Van Winkle) i Barry (Milan Carter), czyli trójka side-kicków - takich, o których marzy każdy bohater sensacyjnego serialu. A właściwie - komedii z elementami akcji.

"Fubar": Komedia z elementami akcji
Powyższe określenie jest w przypadku tego serialu bardzo ważne - choć Arnold Schwarzenegger biega za bandziorami, to jednak akcent w "FUBARZE" jest położony przede wszystkim na komedię i dobrą zabawę, mimo że w niektórych chwilach poczucie humoru scenarzystów pozostawia wiele do życzenia.
Jest kilka naprawdę udanych dialogów czy też bon motów Arnolda, który, jak zwykle zresztą, doskonale odnajduje się w komedii. Jest pełno odniesień do współczesnej popkultury i filmografii Arniego lub nawet jego przyjaźni z Dannym de Vito; jest świetna chemia i dynamika pomiędzy całym zespołem (a w szczególności Monicą Barbaro i Arnoldem).

Prym w wywoływaniu uśmiechu na twarzy widza wiodą serialowi Flip i Flap, czyli agenci Roo oraz Aldon. Kroku dotrzymuje im Barry, analityk CIA i typowy nerd, który uwielbia Batmana. Znajdą się i dwa (dość krwawe) zwroty akcji, jednak serial pozostaje zgrabnym i zabawnym proceduralniakiem.
W tym momencie trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że humor w serialu jest miejscami nierówny - amerykańscy scenarzyści zdają się uwielbiać niesmaczne żarty lub zdecydowanie nieśmieszne sceny rodem z sitcomu, które zamiast śmiechu wywołują uczucie zażenowania. W "Fubarze" jest niestety kilka takich scen, które przypadły w udziale Feimster - utalentowanej komiczce i stand-upperce. Można je spokojnie przewinąć i skupić się na reszcie serialu.
"Fubar": Dystans i poczucie humoru
Największą zaletą serialu "Fubara" jest dystans z jakim podchodzą twórcy do postaci, wydarzeń czy samego Schwarzeneggera. Śmieją się z gatunku, śmieją się z gatunkowych klisz, a w końcu śmieją się (z sympatią) z samego Arnolda, w którego stronę pada zresztą określenie "150 kilo austriackiej winy". Przez większość z ośmiu odcinków przewija się też jeden żart pod adresem bohatera Schwarzeneggera i jego statku. Nie sposób się przy nim nie uśmiechnąć.
Z przymrużeniem oka zaprezentowana jest historia rodzinna Luke’a i Emmy, ale też główna oś konfliktu i praca zespołu CIA. Nieco poważniej ukazano relację rodzinną bohaterów - tutaj scenarzyści starali przemycić się kilka znanych, ckliwych prawd, więc nie nastawiajcie się na poważne przemyślenia. "Fubar" to nie dramat w stylu "Tulsa, otwiera się w nowym oknie King" z Sylvestrem Stallone czy produkcja, która odmieni wasze życie.
"Fubar" to pełna absurdu, szalona zabawa i czysta rozrywka. Plusem jest świetnie dobrany zespół aktorów i powrót Schwarzeneggera, którego po prostu dobrze znowu zobaczyć na ekranie. Fani wychowani na filmach lat 80. oraz 90. powinni znaleźć w tej produkcji coś dla siebie. "Fubar" to serial, który (jeśli lubicie takie produkcje) pochłoniecie w jeden dzień lub weekend i będziecie się na nim dobrze bawić. Ja dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam.

Zobacz też:
"FUBAR": Schwarzenegger jakiego nie znacie! Netflix miażdży konkurencję
"Outlander": Poznaliśmy datę premiery w Polsce! Ponownie na Netflix
"Turbulencje": Fani czekali na to od miesięcy! Znamy datę premiery finału










