Twórca "Reniferka” uderza ponownie. Czy "Półbrat” powtórzy sukces?

o globalnym fenomenie „Reniferka”, Richard Gadd łączy siły z HBO, by opowiedzieć kolejną skomplikowaną historię o relacjach. Tym razem na warsztat bierze braterską więź wystawioną na próbę czasu. Czy nowy serial okaże się równie bezkompromisowy jak opowieść o prześladowaniu, która wstrząsnęła opinią publiczną?

Richard Gadd długo musiał czekać na sukces, ale gdy już się udało, o jego nazwisku usłyszał cały świat. Aktor i twórca hitowego serialu "Reniferek" wychowywał się w Szkocji, a jego ojciec jest mikrobiologiem.

Richard pierwsze spotkania z aktorstwem zaliczył jeszcze w czasach szkolnych - wystąpił w "Makbecie" i był chwalony za swój występ. To jednak nie wystarczyło, by już wtedy wybrał aktorską ścieżkę; początkowo studiował literaturę angielską i teatrologię. Pierwsze kroki na scenie stawiał jako stand-uper, ale z czasem zaczął rozwijać się jako twórca spektakli. "The Guardian" pisał, że jego dwa pierwsze projekty "rzekomo były autobiograficznymi opowieściami o ponurym życiu młodego Szkota, pełnym nieudanych związków, omdleń, znęcających się terapeutów i bratobójstwa". Choć początkowe recenzje były raczej chłodne, Gadd się nie poddał. Tak zaczęła się historia, która doprowadziła go na sam szczyt.

Reklama

"Reniferek" i "Półbrat"

O nazwisku Gadda zrobiło się głośno po premierze serialu "Reniferek". Produkcja została zainspirowana jego własnymi, bolesnymi doświadczeniami. Jako początkujący komik stał się ofiarą drastycznego prześladowania. W jednym z oświadczeń twórca stwierdził, że choć serial jest "emocjonalnie wierny" jego życiu, nie stanowi "szczegółowego odtworzenia" wydarzeń.

Gadd oparł fabułę na swoim monodramie, który wystawiał od 2019 roku. Jak przyznał w rozmowie z "Variety", adaptacja sztuki na potrzeby ekranu wymagała ogromu pracy: "Tam byłem sam na scenie i mówiłem o swoim życiu. Byłem ja i taboret. Przepisanie 70-minutowego monodramu na siedmioodcinkowy serial z wieloma postaciami i wątkami było trudnym przedsięwzięciem, z którym wiązała się spora presja".

Największe poruszenie wywołał temat stalkingu, jednak Gadd nie chciał, by postać Marthy była jednowymiarowo zła. 

"Stalking jest zwykle przedstawiany jako działanie złej osoby. Ja czułem, że mam do czynienia z wrażliwą jednostką, która nie potrafiła przestać i wierzyła w rzeczywistość stworzoną we własnej głowie. To choroba psychiczna i tak chciałem to ukazać. Widziałem postać, której współczułem" - tłumaczył.

Gadd poznał Fionę Harvey w 2014 roku podczas pracy w pubie Hawley Arms w Camden. Już po pierwszym spotkaniu kobieta zapamiętała jego grafik i często przesiadywała w barze podczas jego zmian. Bywała nachalna i pozwalała sobie na sprośne komentarze. W efekcie Harvey wysłała mu tysiące e-maili i zostawiła setki wiadomości głosowych o uwłaczającej treści. 

"Jej działania miały na mnie ogromny wpływ. Wpadałem w panikę i paranoję. Bałem się wsiadać do metra czy autobusu z obawy, że ją zobaczę. Naprawdę martwiłem się, że może skrzywdzić mnie lub moich rodziców" - wyznał autor w szczerym oświadczeniu.

Niedawno Richard Gadd rozpoczął współpracę z HBO, a jej owocem jest serial "Półbrat", którego pierwszy odcinek zadebiutował 24 kwietnia 2026 roku. Wszystkie sześć odcinków zostało stworzonych, napisanych i wyprodukowanych przez Gadda

Fabuła skupia się na historii Nialla i Rubena - braci, których nie łączą więzy krwi, ale w dzieciństwie byli nierozłączni. Gdy po trzech dekadach Ruben pojawia się nieproszony na ślubie Nialla, dawna więź zostaje poddana ekstremalnej próbie. Twórcy zabierają widzów w trwającą czterdzieści lat podróż przez życie obu bohaterów. 

"Gdy rozpada się wszystko... to właśnie te najbliższe relacje rozpadają się najmocniej" - czytamy w oficjalnym opisie produkcji.

swiatseriali
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL