Pierwszy sezon podbił serca widzów. Nad drugim zawisły czarne chmury
Drugi sezon opowieści o przygodach Dunka i Egga napotkał nieoczekiwane trudności. Choć pierwszy sezon podbił serca widzów swoją „swojskością”, produkcja kontynuacji utknęła na Gran Canarii. Co z premierą nowych odcinków?
Produkcja powstała na podstawie książek George’a R.R. Martina, a dokładniej zbioru opowiadań o losach Dunka i jego giermka, Egga. Fabułę oparto na trzech tekstach: "Błędnym rycerzu", "Zaprzysiężonym mieczu" oraz "Tajemniczym rycerzu". Akcja serialu rozgrywa się około 90 lat przed wydarzeniami znanymi z "Gry o tron" i w niczym nie przypomina mrocznej, politycznej opowieści skupionej wokół walki o tron.
"Rycerz..." ma w sobie coś swojskiego, przyjaznego i naprawdę trudno jest nie polubić głównego bohatera, który ma ogromne serce. Nic więc dziwnego, że tuż po zakończeniu pierwszej serii fani zaczęli odliczać dni do premiery kolejnego sezonu. Niestety nad produkcją zawisły czarne chmury - i to dosłownie.
Zdjęcia do nowego sezonu wystartowały na początku 2026 roku w Belfaście, a obecnie ekipa znajduje się na Gran Canarii. Wyspę nawiedziły rekordowe opady deszczu, które zalały plany i wymusiły przerwanie prac. Poza oczywistym utrudnieniem w pracy, ulewy nie wpisują się w scenariusz nowego sezonu, który ma się skupiać m.in. na suszy niszczącej Westeros w oryginalnym opowiadaniu.
Nie ma jeszcze oficjalnych informacji ze strony produkcji, ile potrwa przerwa i czy wpłynie ona na datę premiery drugiego sezonu. Możliwe jest też, że plan będzie musiał zostać przeniesiony w inne miejsce.