Szokujące zakończenie pierwszego odcinka
Zobacz również:
Uwaga spoiler! W tym tekście zdradzimy finał pierwszego odcinka serialu "I tak po prostu...". Zabawne dialogi, ciekawe stylizacja, moc przyjaźni i słodko-gorzka prawda o singlach, związkach i poszukiwaniu miłości, z elektryzującym Nowym Jorkiem w tle. "Seks w wielkim mieście" zasłużył sobie na miano kultowego, telewizyjnej ikony. Czy ten sukces można powtórzyć po latach? Z trudem. Opinię na temat kontynuacji "Seksu w wielkim mieście" zainteresowani wyrobią sobie sami, pewne jest to, że scenarzyści zadbali o to, aby widzów zatrzymać przed ekranem na dłużej w dość szokujący sposób: mąż Carrie Bradshaw, Mr. Big umiera.
Szok i niedowierzanie mogły towarzyszyć niektórym po finale pierwszego odcinka. Zwłaszcza w szeregach marki Peleton, która stała się "czarnym charakterem" mimo woli. Bowiem to właśnie po zakończeniu wyczerpującego treningu z wirtualną trenerką na stacjonarnym rowerku, Big schodzi z maszyny, upada i umiera na atak serca.
Spadły ceny akcji marki
Jak donosi "Daily Mail", w następstwie szokującej sceny ceny akcji marki spadły o 11 proc.
"Nie posądzajcie nas o jego śmierć" - czytamy w nagłówku "Washington Post", który przytacza słowa producenta, i tak po prostu... umarł nie tylko Big, ale i założenie owocnego lokowania produktu?
Tuż po premierze rzeczniczka marki Denise Kelly w oświadczeniu opublikowanym przez "BuzzFeed" wyjaśniła, że marka oczywiście wiedziała, o tym, że jeden z jej produktów znajdzie swoje miejsce w fabule, zapewniła jednak, że "ze względu na poufność, HBO nie ujawniło z wyprzedzeniem szerszego kontekstu, w jakim ich produkt zostanie użyty".
Głos w sprawie zabrała również kardiolog dr Suzanne Steinbaum, która jest członkiem Rady Doradczej ds. Zdrowia i Wellness w Pelotonie, apelując o to, aby ludzie nie bali się ćwiczeń, wbrew skojarzeniom, jakie mogła wzbudzić ta niefortunna scena.
"Jestem pewna, że fani SATC, tacy jak ja, są zasmuceni wiadomością, że Mr. Big umiera na atak serca. Ale pamiętajmy, że prowadził on ekstrawagancki styl życia. Drinki, cygara, duże steki. No i przecież w szóstym sezonie miał epizod związany z sercem" - zdiagnozowała kardiolog, zapewniając przy tym, że aktywność fizyczna zapewne spowolniła i tak nieuchronny finał.
"Ponad 80 proc. wszystkich zgonów związanych z sercem można zapobiec poprzez modyfikacje stylu życia, diety i ćwiczeń" - apelowała dr Steinbaum. (PAP Life)
mdn/ moc/
Zobacz też:
"Ogrodnicy": Nowy serial z Olivią Colman
"Przynęta": Nowy serial w HBO GO
"I tak po prostu": Dwa pierwsze odcinki są już dostępne








